Rozdział 97 97

Odwraca się, kiedy drzwi cicho klikają, zamykając się za mną.

— Wszystko w porządku?

Odchrząkuję.

— Doktor wraca na ląd, ale jeśli tylko będziesz czegoś potrzebowała, przywiozę go z powrotem. Słowo się rzeknie, a będzie na tym jachcie na stałe.

Jej wzrok wbija się we mnie, jakby chciała mnie p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie