Rozdział 4 Rozdział 4
CHIARA: Kiedy moja współlokatorka weszła i mnie zobaczyła, miała zamiar wezwać Panią. „Nie.” Zaprotestowałam. „Nie rób tego. Proszę, nie rób tego.” „Musisz iść do kliniki.” Powiedziała. „Nie. Oni wracają do domu. Nie mogę tam być.” Powiedziałam słabym głosem. „Kto ci to powiedział?” „To nie ma znaczenia. Wiem.” „Będziesz goić się dwa razy dłużej. Nie wspominając o tym, że jeśli właśnie wyszłaś, będą cię szukać.” „Wątpię, żeby przejmowali się na tyle, żeby szukać tak nędznego człowieka jak ja.” Mówię. I moje oczy zaczynają się zamykać, jestem zmęczona. Muszę spać, spać bez martwienia się o dostanie więcej krwi czy próbę jej wymiany. Wpełzłam pod koc i zasnęłam. {Wracałam do sierocińca po wykonaniu swoich obowiązków w stadzie, kiedy mnie złapali. Oddział Rankingu, bliźniacy trzymali każde ramię, przyszły Beta Vince trzymał jedną nogę, przyszły Gamma Chad trzymał drugą. Potem Valen, siostra Bety, podciągnęła moją koszulkę i wyryła słowo DZIWKA od tuż pod moją piersią w dół srebrnym nożem. Wszyscy się ze mnie śmiali i kopali mnie. Kiedy spóźniłam się do sierocińca, Jace przyszedł i znalazł mnie leżącą w kałuży własnej krwi.} Miałam 12 lat, kiedy to się stało. Obudziłam się zlana zimnym potem. Byłam splątana w prześcieradło i koc, jakbym walczyła.
PIELĘGNIARKA BAKER: Robiłam swoje obchody, a kiedy dotarłam do oddziału stada, weszłam, żeby sprawdzić trzech pacjentów, jednym z nich była Chiara. Zauważyłam, że pierwszy z nich miał świeżą kroplówkę z krwią. Nie powinien jej dostać. „Kto dał ci tę kroplówkę?” Zapytałam go. „Dziewczyna, człowiek. Przyszła tutaj i powiedziała: 'Proszę, możesz wziąć moją.' A potem wyszła.” Powiedział. Od razu połączyłam się z Alfą. „Alfa, Chiara opuściła klinikę.” „O czym mówisz? Nie wiedziałem, że była w klinice.” „Przepraszam, Alfo, myślałam, że ci powiedzieli. Przyszła wczoraj. Była pobita; ma posiniaczone i pęknięte żebra, posiniaczoną kręgosłup i poważny wstrząs mózgu. I panie, myślę, że wiem, dlaczego nie goiła się tak szybko, jak się spodziewaliśmy.” „Dlaczego?” „Myślę, że zamieniała swoje kroplówki z krwią, oddając je innym pacjentom.” „Dlaczego nie była monitorowana?” „Przepraszam, Alfo, jak wiesz, większość stada patrzy z góry na sieroty.” „Chcę, żeby ją znaleziono i monitorowano. Chcę, żebyś wybrała zespół, który będzie to robił. Monitorować ją!” „Tak, Alfo.” Zamknęłam połączenie. (Och, Chiara, gdzie poszłaś?) Myślę sobie. Wychodzę z pokoju i idę znaleźć ludzi, którzy będą w zespole, o który prosił Alfa. „Bret, potrzebuję, żebyś poszedł do sierocińca i szukał Chiary. Kiedy ją znajdziesz, przyprowadź ją tutaj.” „Tak, pielęgniarko.” Potem połączyłam się z Parkerem, Dalem, Florance i Cammy. „Potrzebuję, żebyście czworo spotkali się ze mną natychmiast w sali konferencyjnej.” „Tak, pielęgniarko Baker.” Musiałam poczekać tylko kilka minut. „Co możemy dla ciebie zrobić, pielęgniarko Baker?” Zapytał Dale. „My, wliczając mnie, przejmiemy wszystkie przypadki związane z sierotami.” Mówię im. „Zaczynając od Chiary, kiedy Bret ją tutaj przyprowadzi.” „Co masz na myśli? Ma wstrząs mózgu, i to dość poważny; nie powinna jeszcze chodzić, nie wspominając o jej posiniaczonym kręgosłupie i żebrach.” Powiedziała Florance. „Tak, jestem świadoma jej obrażeń. Również wierzę, że zamieniała swoje kroplówki z krwią, dlatego nie goiła się tak, jak powinna. Będzie musiała być stale monitorowana, żeby nie zrobiła tego ponownie.” Mówię im. „I to my będziemy to robić. To jest bezpośrednie polecenie od Alfy. Powiadomię lekarzy.” Mówię grupie. „Proszę, powiedzcie Bretowi, co powiedziałam, kiedy ją tutaj przyprowadzi.” „Tak, pielęgniarko Baker.”
BRET: Docieram do sierocińca i proszę o rozmowę z dyrektorką. „Dzień dobry, jestem pani Blair. W czym mogę pomóc?” „Przepraszam, jestem Bret, jednym z pomocników pielęgniarki w klinice. Pielęgniarka Baker mnie przysłała. Szukam Chiary Dawson.” „Ona jest w klinice.” „Przepraszam, proszę pani, ale wyszła, a naprawdę musi wrócić; ma poważne wstrząśnienie mózgu, które trzeba monitorować.” powiedziałem. „Jak to możliwe, że wyszła?” „Są tacy w klinice, którzy nie traktują swojej pracy tak poważnie jak inni.” powiedziałem. „Więc po prostu pozwolili rannej dziewczynie wyjść i odejść. Jak miło z ich strony.” powiedziała z gorzką ironią. „Proszę mi tylko powiedzieć, który to jej pokój. Chcę to sprawdzić.” powiedziałem. Nie zamierzałem angażować się w plotki w stadzie. Wiem, co sieroty i omega myślą o klinice. „Chodź za mną, zaprowadzę cię do jej pokoju.” I kieruje się w stronę schodów. Podążam za nią. Mija dwa drzwi i puka do trzecich. „Donna? Jesteś tam?” woła. „Tak, pani Blair.” „Otwórz drzwi, proszę.” „Tak, pani Blair.” Drzwi otwiera dziewczyna w wieku zbliżonym do Chiary. „Donna, to jest Bret. Szuka Chiary.” Dziewczyna odsuwa się od drzwi. Widzę ją na łóżku, nieprzytomną. „Dziękuję.” mówię do obu kobiet, robię kilka kroków do łóżka, podnoszę Chiarę na ręce i niosę ją na dół z powrotem do kliniki. Nie budzi się, dopóki nie kładę jej z powrotem na łóżku w klinice. Wtedy budzi się i jest w pełnym trybie walki lub ucieczki. Łączę się z pielęgniarką Baker. „Przyprowadziłem Chiarę z powrotem, ale obudziła się, kiedy kładłem ją na łóżku, i teraz jest w pełnym trybie walki lub ucieczki. Potrzebuję pomocy, żeby ją uspokoić. Może środek uspokajający.” „Już idę.” Zrywam połączenie. Robię wszystko, co mogę, żeby ją utrzymać bez zranienia jej lub siebie.
PIELĘGNIARKA BAKER: Docieram do pokoju i widzę, że Bret próbuje ją utrzymać w łóżku. Jak na kogoś z wstrząśnieniem mózgu, nadal potrafi walczyć. Przechodzę na drugą stronę i wstrzykuję jej środek uspokajający. Pomagam ją trzymać, aż zacznie działać. I wołam o natychmiastowe podanie kroplówki z krwią. „Teraz musimy ją obserwować, nie tylko monitorować, ale naprawdę obserwować, żeby znowu nie wymieniła kroplówki.” mówię do niego. „Jak to zrobimy? Wszyscy mamy inne obowiązki.” mówi. „Wiem, ale wszyscy wiemy, jak długo mniej więcej trwa worek, więc będziemy musieli synchronizować kroplówki ze środkami uspokajającymi, bez wyjątków.” mówię do niego. Kiwam głową na znak zrozumienia. Uspokajamy i kładziemy Chiarę. Prowadzę go na zewnątrz pokoju, gdzie ją umieściliśmy. Podaję Bretowi skróconą wersję tego, co powiedział i czego chce Alfa. Ponownie kiwa głową na znak zrozumienia.
