
Złamana Ludzka Towarzyszka Bliźniaków Alpha
dragonsbain22 · W trakcie · 215.8k słów
Wstęp
Rozdział 1
Nazywam się Chiara Dawson, jestem człowiekiem żyjącym w Stadzie wilkołaków. (Wiem, jak to brzmi, jak z taniej książki.) Bardziej jak stado potworów, jeśli mnie zapytacie. Mieszkam w sierocińcu, gdzie dzielę pokój z inną wilczycą, ale ona czuje się dokładnie tak samo jak ja. To miejsce to dla nas piekło. Jako sieroty jesteśmy darmową siłą roboczą dla Stada i workami treningowymi dla ich frustracji. Mieszkam w Stadzie Srebrnej Osiki przez większość mojego życia. Podobnie jak wilki, nie mogę się doczekać, aż skończę 18 lat, ale moje powody są zupełnie inne niż ich. Kiedy skończę 18 lat, będę mogła złożyć ich cholerną przysięgę milczenia i wynieść się stąd. Ale mam kilka problemów z tym związanych. Po pierwsze, nie mam dokąd pójść i nie wiem, czy mam gdziekolwiek jakąkolwiek rodzinę. Wiem tylko, że świat ludzi, choć trudny, jest miejscem, do którego zmierzam. Wiem, że tutaj nie zostanę. Po drugie, nie wiem, kiedy będę miała osiemnaście lat. Wiem, co myślisz: Jak można nie znać swojej daty urodzenia? Prawda? Cóż, zostałam znaleziona na granicy przez wojownika Stada. Miałam kocyk z przypiętą do niego karteczką, na której było moje imię i wiek. To wszystko, nic więcej. Miałam wtedy trzy lata. Więc widzisz, nie wiem, kiedy naprawdę są moje urodziny. Powiedziano mi, że próbowali znaleźć moją rodzinę. "Oni", czyli Alfa i Beta, ale bardzo w to wątpię. Posługują się dniem, w którym mnie znaleźli, do celów rejestracyjnych mojego wieku, ale kto wie, w którym momencie roku byłam? Czy właśnie skończyłam trzy lata? Czy byłam w połowie roku? A może dopiero kilka miesięcy po rozpoczęciu roku? Nikt nie wie. Ale zostało mi mniej niż rok, zanim będę mogła się stąd wynieść i nigdy nie oglądać się za siebie.
CHIARA: „Hej, jesteś tam?” Mrugam oczami i skupiam się na mojej przyjaciółce Ieszy, która macha ręką przed moją twarzą. „Tak, jestem, przepraszam, po prostu nienawidzę tego okresu w roku.” Mówię, chwytając jej rękę. „Wiem, ale musisz to przezwyciężyć.” Mówi. Kręcę głową. Jak można przezwyciężyć śmierć najlepszego przyjaciela? „Co zamierzasz założyć na imprezę/bal?” „Nie wiem, czy pójdę.” Mówię jej. Nie zdając sobie sprawy, że ktoś nas podsłuchuje. „Och, daj spokój, musisz. To nasz ostatni rok.” „Tak, ale chyba że oni pokryją koszty i kupią wszystkim nowe stroje, to mam tylko moje trzy sukienki do świątyni, a żadnej z nich nie założę na ich głupi bal/imprezę, żeby Valen i jej ekipa mogli je zniszczyć.” Mówię do niej. Idziemy na piątą lekcję po lunchu. Jak to mówią, o wilku mowa.
VALEN: „Hej, Gruba Świnio, musisz upewnić się, że moja sukienka jest czysta na imprezę w sobotnią noc.” Mówię do niej. „I upewnij się, że nie zostawisz na niej swojego smrodu.” „Cóż, jeśli mi nie ufasz, żeby to zrobić dobrze, to poproś kogoś innego.” „Czy ty właśnie pyskowałaś do mnie? Suka!” „Nie, Valen, nigdy bym nie pyskowała do enforcerki Luny. Bogini uchowaj.” Jak ona śmie? Podeszłam do niej i mocno ją spoliczkowałam. „Nie waż się lekceważyć Luny. Suka, znaj swoje miejsce.” Warknęłam, wchodząc jej w twarz. Zamierzałam ją uderzyć ponownie, tak po prostu. „Śmiało, Valen, bij mnie, wtedy nie będziesz musiała martwić się o mój smród na twoich ubraniach.” Mówi do mnie. Cholera. Dlaczego ludzie muszą być tacy cholernie delikatni? „Tylko upewnij się, że są czyste, Suko! I uważaj na swoje słowa, jeśli chodzi o Lunę.” Powiedziałam, i uderzyłam ramieniem w jej ramię, odchodząc od niej.
IESHA: „Czy ty jesteś szalona? Masz jakieś życzenie śmierci czy coś?” zapytałam ją. „Nie, ale wiem też, jak bardzo lubi się chwalić, że ma swojego osobistego niewolnika. Mnie. A jeśli znowu wyląduję w klinice przez to, że mnie pobiła, będzie musiała albo sama robić swoje pranie, albo znaleźć jakiegoś innego biedaka, żeby to zrobił, i wtedy nie będzie miała gwarancji, że zrobi to tak, jak lubi.” powiedziała Chiara. „Ale mimo wszystko, któregoś dnia naprawdę cię skrzywdzi.” „Już to zrobiła.” powiedziała wzruszając ramionami. „Chodźmy na zajęcia.” powiedziała. I ruszyłyśmy korytarzem do naszych piątych lekcji.
CHIARA: Wiedziałam, że Valen nie odpuści; nigdy tego nie robi. A ta impreza, o której mówiła, to nie bal; wydaje się, że co weekend chodzi na jakąś imprezę. Ale jeśli wyląduję w klinice, będę miała automatycznie wolne na bal, który jest w przyszły weekend, nie mówiąc już o tym, że nie będę musiała wykonywać żadnych obowiązków, dopóki całkowicie nie wyzdrowieję, więc zobaczymy, która strona wygra. Nie obchodzi jej, czy pójdę na bal, ale jak mówiłam, jej pranie nie zostanie zrobione tak, jak lubi, a jeśli trafi do któregoś z omega, nie będzie mogła ich zastraszyć i ujdzie jej to na sucho, jak robi to ze mną. … Miałam rację, nie odpuściła. Czekała na mnie po lekcjach ze swoją paczką, bliźniaczkami Gamma, Cassie i Carri, oraz córką pierwszego Delta, Brandi. Otoczyły mnie i zaczęły bić i kopać. Nie odważyłam się walczyć, były w hierarchii wyżej, z wyjątkiem Brandi, która trenowała na główną wojowniczkę, więc jaki to miało sens? Po prostu zasłoniłam się najlepiej, jak mogłam, i czekałam, aż przestaną. Kiedy w końcu przestały, leżałam na podłodze nieprzytomna, krwawiąc, i nikt mi nie pomógł; albo bali się, co im się stanie w odwecie, albo ich to nie obchodziło. Obudziłam się w klinice przy dźwięku pikającego urządzenia, dźwięku, który słyszałam już zbyt wiele razy.
RETROSPEKCJA: Właśnie weszłam do kuchni, żeby przynieść brudne naczynia, kiedy Luna Louise wpadła z półmiskiem w ręku, krzycząc coś o tym, że to nie ten. Rzuciła nim w zlew, ale odbił się od krawędzi blatu, poleciał do tyłu i uderzył mnie w czoło. To był ciężki kryształ, więc się nie rozbił, ale znokautował mnie. Obudziłam się w klinice z kroplówką krwi podłączoną do ramienia i guzkiem na czole. Miałam pięć lat i byłam przerażona. KONIEC RETROSPEKCJI.
CHIARA: Znowu miałam podłączoną kroplówkę krwi. Sprawdziłam sprzęt monitorujący. Wiedziałam, że tak naprawdę mnie nie monitorują, więc wstałam z łóżka i sprawdziłam pokój; były tam jeszcze dwie inne osoby. Podeszłam i podłączyłam worek z krwią do tego, który wyglądał najgorzej, wzięłam jego pusty worek i wróciłam do łóżka. Wiedziałam, że przez to dłużej będę się goić, ale nie obchodziło mnie to. Nie chcę ich krwi; są potworami. Nigdy nie biorą od nas ludzi krwi, żeby nam ją przetoczyć.
Ostatnie Rozdziały
#219 Rozdział 219 Rozdział 219
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#218 Rozdział 218 Rozdział 218
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#217 Rozdział 217 Rozdział 217
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#216 Rozdział 216 Rozdział 216
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#215 Rozdział 215 Rozdział 215
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#214 Rozdział 214 Rozdział 214
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#213 Rozdział 213 Rozdział 213
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#212 Rozdział 212 Rozdział 212
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#211 Rozdział 211 Rozdział 211
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#210 Rozdział 210 Rozdział 210
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026
Może Ci się spodobać 😍
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












