
Złamana Ludzka Towarzyszka Bliźniaków Alpha
dragonsbain22 · W trakcie · 215.8k słów
Wstęp
Rozdział 1
Nazywam się Chiara Dawson, jestem człowiekiem żyjącym w Stadzie wilkołaków. (Wiem, jak to brzmi, jak z taniej książki.) Bardziej jak stado potworów, jeśli mnie zapytacie. Mieszkam w sierocińcu, gdzie dzielę pokój z inną wilczycą, ale ona czuje się dokładnie tak samo jak ja. To miejsce to dla nas piekło. Jako sieroty jesteśmy darmową siłą roboczą dla Stada i workami treningowymi dla ich frustracji. Mieszkam w Stadzie Srebrnej Osiki przez większość mojego życia. Podobnie jak wilki, nie mogę się doczekać, aż skończę 18 lat, ale moje powody są zupełnie inne niż ich. Kiedy skończę 18 lat, będę mogła złożyć ich cholerną przysięgę milczenia i wynieść się stąd. Ale mam kilka problemów z tym związanych. Po pierwsze, nie mam dokąd pójść i nie wiem, czy mam gdziekolwiek jakąkolwiek rodzinę. Wiem tylko, że świat ludzi, choć trudny, jest miejscem, do którego zmierzam. Wiem, że tutaj nie zostanę. Po drugie, nie wiem, kiedy będę miała osiemnaście lat. Wiem, co myślisz: Jak można nie znać swojej daty urodzenia? Prawda? Cóż, zostałam znaleziona na granicy przez wojownika Stada. Miałam kocyk z przypiętą do niego karteczką, na której było moje imię i wiek. To wszystko, nic więcej. Miałam wtedy trzy lata. Więc widzisz, nie wiem, kiedy naprawdę są moje urodziny. Powiedziano mi, że próbowali znaleźć moją rodzinę. "Oni", czyli Alfa i Beta, ale bardzo w to wątpię. Posługują się dniem, w którym mnie znaleźli, do celów rejestracyjnych mojego wieku, ale kto wie, w którym momencie roku byłam? Czy właśnie skończyłam trzy lata? Czy byłam w połowie roku? A może dopiero kilka miesięcy po rozpoczęciu roku? Nikt nie wie. Ale zostało mi mniej niż rok, zanim będę mogła się stąd wynieść i nigdy nie oglądać się za siebie.
CHIARA: „Hej, jesteś tam?” Mrugam oczami i skupiam się na mojej przyjaciółce Ieszy, która macha ręką przed moją twarzą. „Tak, jestem, przepraszam, po prostu nienawidzę tego okresu w roku.” Mówię, chwytając jej rękę. „Wiem, ale musisz to przezwyciężyć.” Mówi. Kręcę głową. Jak można przezwyciężyć śmierć najlepszego przyjaciela? „Co zamierzasz założyć na imprezę/bal?” „Nie wiem, czy pójdę.” Mówię jej. Nie zdając sobie sprawy, że ktoś nas podsłuchuje. „Och, daj spokój, musisz. To nasz ostatni rok.” „Tak, ale chyba że oni pokryją koszty i kupią wszystkim nowe stroje, to mam tylko moje trzy sukienki do świątyni, a żadnej z nich nie założę na ich głupi bal/imprezę, żeby Valen i jej ekipa mogli je zniszczyć.” Mówię do niej. Idziemy na piątą lekcję po lunchu. Jak to mówią, o wilku mowa.
VALEN: „Hej, Gruba Świnio, musisz upewnić się, że moja sukienka jest czysta na imprezę w sobotnią noc.” Mówię do niej. „I upewnij się, że nie zostawisz na niej swojego smrodu.” „Cóż, jeśli mi nie ufasz, żeby to zrobić dobrze, to poproś kogoś innego.” „Czy ty właśnie pyskowałaś do mnie? Suka!” „Nie, Valen, nigdy bym nie pyskowała do enforcerki Luny. Bogini uchowaj.” Jak ona śmie? Podeszłam do niej i mocno ją spoliczkowałam. „Nie waż się lekceważyć Luny. Suka, znaj swoje miejsce.” Warknęłam, wchodząc jej w twarz. Zamierzałam ją uderzyć ponownie, tak po prostu. „Śmiało, Valen, bij mnie, wtedy nie będziesz musiała martwić się o mój smród na twoich ubraniach.” Mówi do mnie. Cholera. Dlaczego ludzie muszą być tacy cholernie delikatni? „Tylko upewnij się, że są czyste, Suko! I uważaj na swoje słowa, jeśli chodzi o Lunę.” Powiedziałam, i uderzyłam ramieniem w jej ramię, odchodząc od niej.
IESHA: „Czy ty jesteś szalona? Masz jakieś życzenie śmierci czy coś?” zapytałam ją. „Nie, ale wiem też, jak bardzo lubi się chwalić, że ma swojego osobistego niewolnika. Mnie. A jeśli znowu wyląduję w klinice przez to, że mnie pobiła, będzie musiała albo sama robić swoje pranie, albo znaleźć jakiegoś innego biedaka, żeby to zrobił, i wtedy nie będzie miała gwarancji, że zrobi to tak, jak lubi.” powiedziała Chiara. „Ale mimo wszystko, któregoś dnia naprawdę cię skrzywdzi.” „Już to zrobiła.” powiedziała wzruszając ramionami. „Chodźmy na zajęcia.” powiedziała. I ruszyłyśmy korytarzem do naszych piątych lekcji.
CHIARA: Wiedziałam, że Valen nie odpuści; nigdy tego nie robi. A ta impreza, o której mówiła, to nie bal; wydaje się, że co weekend chodzi na jakąś imprezę. Ale jeśli wyląduję w klinice, będę miała automatycznie wolne na bal, który jest w przyszły weekend, nie mówiąc już o tym, że nie będę musiała wykonywać żadnych obowiązków, dopóki całkowicie nie wyzdrowieję, więc zobaczymy, która strona wygra. Nie obchodzi jej, czy pójdę na bal, ale jak mówiłam, jej pranie nie zostanie zrobione tak, jak lubi, a jeśli trafi do któregoś z omega, nie będzie mogła ich zastraszyć i ujdzie jej to na sucho, jak robi to ze mną. … Miałam rację, nie odpuściła. Czekała na mnie po lekcjach ze swoją paczką, bliźniaczkami Gamma, Cassie i Carri, oraz córką pierwszego Delta, Brandi. Otoczyły mnie i zaczęły bić i kopać. Nie odważyłam się walczyć, były w hierarchii wyżej, z wyjątkiem Brandi, która trenowała na główną wojowniczkę, więc jaki to miało sens? Po prostu zasłoniłam się najlepiej, jak mogłam, i czekałam, aż przestaną. Kiedy w końcu przestały, leżałam na podłodze nieprzytomna, krwawiąc, i nikt mi nie pomógł; albo bali się, co im się stanie w odwecie, albo ich to nie obchodziło. Obudziłam się w klinice przy dźwięku pikającego urządzenia, dźwięku, który słyszałam już zbyt wiele razy.
RETROSPEKCJA: Właśnie weszłam do kuchni, żeby przynieść brudne naczynia, kiedy Luna Louise wpadła z półmiskiem w ręku, krzycząc coś o tym, że to nie ten. Rzuciła nim w zlew, ale odbił się od krawędzi blatu, poleciał do tyłu i uderzył mnie w czoło. To był ciężki kryształ, więc się nie rozbił, ale znokautował mnie. Obudziłam się w klinice z kroplówką krwi podłączoną do ramienia i guzkiem na czole. Miałam pięć lat i byłam przerażona. KONIEC RETROSPEKCJI.
CHIARA: Znowu miałam podłączoną kroplówkę krwi. Sprawdziłam sprzęt monitorujący. Wiedziałam, że tak naprawdę mnie nie monitorują, więc wstałam z łóżka i sprawdziłam pokój; były tam jeszcze dwie inne osoby. Podeszłam i podłączyłam worek z krwią do tego, który wyglądał najgorzej, wzięłam jego pusty worek i wróciłam do łóżka. Wiedziałam, że przez to dłużej będę się goić, ale nie obchodziło mnie to. Nie chcę ich krwi; są potworami. Nigdy nie biorą od nas ludzi krwi, żeby nam ją przetoczyć.
Ostatnie Rozdziały
#219 Rozdział 219 Rozdział 219
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#218 Rozdział 218 Rozdział 218
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#217 Rozdział 217 Rozdział 217
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#216 Rozdział 216 Rozdział 216
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#215 Rozdział 215 Rozdział 215
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#214 Rozdział 214 Rozdział 214
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#213 Rozdział 213 Rozdział 213
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#212 Rozdział 212 Rozdział 212
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#211 Rozdział 211 Rozdział 211
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026#210 Rozdział 210 Rozdział 210
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2026
Może Ci się spodobać 😍
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.












