Rozdział 99 099

EMILY

—Nie może nie żyć — powiedziała znowu mama, a głos jej się załamał. — Ona… ona dopiero co… przyszła do nas… powiedziała nam…

— Nie żyje — powtórzyłam.

I to wystarczyło.

Coś w niej pękło.

Z piersi wyrwał jej się ostry szloch; zasłoniła twarz, a ramiona zaczęły jej się trząść.

— O mój Boże...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie