Rozdział 117 Dino

Ryder się zgodził.

Mark uśmiechnął się, zmierzył Franka od góry do dołu i powiedział:

— Ale z niego przystojny młody chłopak. Ma w sobie ten sam urok, co ty, jak byłeś młodszy.

Ryder pokręcił głową z uśmiechem.

— Eee, ja to już stary jestem. Po co wracać do dawnych czasów?

Przez chwilę droczyli s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie