Rozdział 272 141

PLAN miał w sobie pewną elegancję, którą Amelia doceniała — nie dlatego, że był skomplikowany, tylko właśnie dlatego, że nie był. Najskuteczniejsze pułapki, wierzyła od zawsze, to te, w których cel sam buduje sobie klatkę. Ty tylko podsuwasz materiały i odsuwasz się na bok.

To Amelia zaproponowała ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie