Rozdział 127

Perspektywa Vivian

Po stronie Angeliny zapadła chwila pauzy. Kiedy odezwała się znowu, w jej głosie wyraźnie brzmiało zaskoczenie.

– Vivian, jesteś pewna? Łączna wartość tych akcji i aktywów to nie są drobne. Przy obecnych stawkach rynkowych sama część Dylana jest warta co najmniej—

– Jestem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie