Za późno: Żal Ojca i Syna

Za późno: Żal Ojca i Syna

Elara Voss · Zakończone · 266.7k słów

1.2k
Gorące
1.2k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez pięć lat Vivian poświęcała swoją błyskotliwą karierę naukową, żeby być idealną żoną miliardera Dylana Hudsona i oddaną mamą ich syna, Allena. Jej nagroda? Lodowata obojętność męża i okrutne odtrącenie ze strony dziecka — a wszystko to po cichu podkręcane i ustawiane przez dwulicową asystentkę Dylana, Hazel.

Kiedy jej pięcioletni syn wrzeszczy: „Ty nie jesteś moją prawdziwą mamą! Chcę Hazel!”, w Vivian coś w końcu pęka. Serce rozsypuje jej się na drobne, jakby ktoś zgasił w środku światło. Podpisuje papiery rozwodowe i odchodzi, bez oglądania się za siebie.

Ale Vivian nie jest żadną zdesperowaną kurą domową. Jest ukrytą dziedziczką potężnej rodziny Wilsonów i genialną naukowczynią. Gdy zaczyna odzyskiwać swoje imperium i przyciąga uwagę oddanego — i jeszcze bogatszego — samotnego ojca, Dylan dopiero wtedy dociera do niego, jak gigantyczny błąd popełnił.

Teraz jej były mąż-miliarder i syn, który ją odepchnął, klęczą przed nią, błagając, żeby do nich wróciła. A Vivian ma tylko jedną, lodowatą odpowiedź: „Za późno.”

Rozdział 1

Punkt widzenia Vivian

O osiemnastej wreszcie dostałam wiadomość od Dylana — imprezę urodzinową przenieśli na siedemnastą.

Rzuciłam robotę w laboratorium i pognałam w tę ulewę jak głupia, żeby odebrać tort.

Kiedy pchnęłam drzwi sali bankietowej, moje długie włosy były już kompletnie przemoczone, a woda kapała z końcówek prosto na sukienkę.

W środku już kipiało życiem. Śmiechy i brzęk kieliszków dobiegały z każdej strony. Przejechałam wzrokiem po tłumie i zatrzymałam go na głównym stole — Allen siedział między Dylanem a jakąś kobietą. Kobieta trzymała go za rękę, nachylała się w stronę Dylana i śmiała się z nim poufale, jakby byli tu gospodarzami.

Zamarłam.

Uśmiech na mojej twarzy powoli zgasł. Zniknął do ostatniej iskry, a w środku zostało tylko przeszywające, lodowate zimno, aż do kości.

Ból tamtego ciężkiego porodu wciąż miałam pod powiekami, jakby to było wczoraj. Pięć lat. Wytrzymałam całe pięć lat. A teraz ostatnia resztka nadziei rozsypała się na kawałki, zostawiając po sobie tylko bezkresną rozpacz.

Odstawiłam pudełko z tortem na najbliższy stolik, sięgnęłam po kilka chusteczek i spokojnie, metodycznie osuszałam wodę z włosów — jakbym to robiła z rozpędu, żeby nie rozsypać się w środku.

Miałam na sobie prostą czarną sukienkę z kwadratowym dekoltem, włosy luźno podpięte, odsłaniające smukłą, elegancką szyję jak u łabędzia. Nawet bez makijażu nie wyglądałam gorzej niż ktokolwiek z tych, którzy przyszli tu świętować.

Po chwili usłyszałam za plecami szepty.

— To nie jest Wilson?

— No. Ta, co wkręciła się do Hudsonów, bo zaszła w ciążę. Dylan mówił, że ona się nie nadaje na jego żonę.

Za każdym razem, kiedy wychodziłam z Dylanem „do ludzi”, słyszałam podobne teksty. Kiedyś bolały. Teraz miałam na nie skórę grubą jak zimowa kurtka — nie czułam nic.

Uśmiechnęłam się lekko do tej dwójki, a oni od razu spuścili wzrok, zakłopotani, udając, że ich tu nie ma.

Podniosłam znów pudełko z tortem i ruszyłam do Allena, krok po kroku.

— Kochanie, wszystkiego najlepszego — przykucnęłam przed nim i uśmiechnęłam się. — Mamusia przyniosła ci prezent.

Jednak chłopiec, który jeszcze przed chwilą promieniał uśmiechem, nagle zrobił minę pełną obrzydzenia, kompletnie niepasującą do dziecka. Zmrużył oczy, spojrzał na mnie z nienawiścią i cisnął we mnie frytkami, które trzymał w ręce.

— Kto ci kazał przychodzić?! Ja cię nie zapraszałem!

— Allen — odezwał się po chwili niski głos Dylana, z nutą niezadowolenia.

Ale powiedział tylko:

— Nie rzucaj jedzeniem. Zachowuj się.

Nie widział nic złego w tym, że Allen jest wobec mnie opryskliwy.

Pięć lat cierpliwie się nim zajmowałam, robiłam wszystko „jak trzeba”, czytałam poradniki, pilnowałam metod, starałam się być najlepszą matką, jaką da się być — tylko po to, żeby wychować dziecko takie jak to. Wstałam, głos miałam spokojny:

— Allen, jestem twoją mamą.

— Vivian, dzieci gadają, co im ślina na język przyniesie. Nie bierz tego do siebie.

Kobieta siedząca między Allenem a Dylanem podniosła się. Miała na sobie czerwoną suknię bez ramiączek, kasztanowe włosy miękko opadały przy uszach, a jej ruchy były łagodne, niemal przesadnie grzeczne.

Hazel Hughes. Starsza asystentka Dylana w firmie.

— Przed chwilą tylko żartowałam z Allenem, mówiłam mu, żeby cię trochę podpuścił. Nie traktuj tego tak poważnie — uśmiechnęła się, ale w jej oczach zobaczyłam bezczelne wyzwanie.

— Czyli to ty kazałaś mojemu synowi być niegrzecznym wobec własnej matki — zaśmiałam się cicho. — No proszę. Godne pracownika Hudson Group.

— Vivian — Dylan wstał.

Dzisiaj wyjątkowo miał na sobie jasnosrebrny garnitur, który w świetle robił wrażenie. Wyprostowane ramiona niosły w sobie przytłaczającą pewność, a cienkie usta i ciemne oczy były tak samo chłodne i odległe.

Kiedy weszłam, mignął mi na jego twarzy delikatny uśmiech — skierowany do Hazel. Teraz, gdy patrzył na mnie, wrócił do swojej zwykłej lodowatości.

„Wiem, że jesteś wkurzona” — zaczął. — „Przełożyłem godzinę przyjęcia i zapomniałem dać ci znać wcześniej. Moja wina. Ale nie wyżywaj się na innych.”

Hazel była jego asystentką i jednocześnie przyjaciółką z dzieciństwa — jedną ręką ogarniała mu grafik, a przy okazji sprawiała wrażenie, jakby po cichu sterowała naszym życiem. W noc naszego ślubu wcisnęła Dylanowi międzynarodowe spotkanie, zostawiając mnie samą w pustym pokoju. Dylan uważał, że nie ma w tym nic złego. Teraz znów zmieniono godzinę imprezy — jak to niby miało nie być jej ustawione?

Ale mnie to już przestało obchodzić.

— „W porządku.” — uniosłam brodę i spojrzałam mu prosto w oczy. — „Po prostu myślę, że to trochę żałosne.”

Dylan lekko się skrzywił, ale o nic więcej nie dopytywał.

— „Nie chcę tego paskudnego tortu!” — Allen nagle zauważył pudełko na stole i z rozmachem strącił je dłonią. Karton spadł na podłogę, a śmietana rozbryzgnęła się wszędzie. — „Chcę tort, który kupiła Hazel!” — zadarł głowę, wpatrując się w Hazel z łapczywą nadzieją w oczach.

— „Ten tort ma gluten.” — spojrzałam na bałagan pod nogami, a mój głos pozostał płaski. — „Dostaniesz alergii, jak go zjesz.”

— „Spokojnie, kupiłam same organiczne składniki. Allen na pewno nie będzie miał uczulenia.” — Hazel uśmiechnęła się do mnie, ton miała troskliwy, niemal czułostkowy.

— „A prezent mi kupiłaś? Nie mówiłaś, że załatwisz mi limitowany samochodzik wyścigowy?” — Allen znów mocno mnie popchnął. — „Jak nie przyniosłaś prezentu, to sobie idź! Jesteś do niczego, nie jesteś tak dobra jak Hazel!”

Od tego pchnięcia zachwiałam się i cofnęłam, robiąc dystans między sobą a tą „trzyosobową rodzinką”. Jego słowa były jak igła — wbiły się prosto w serce, aż zabolało w środku, naprawdę.

— „Skoro jesteś dla mnie taka bezczelna, to nie dostaniesz prezentu.”

Wtedy usłyszałam Dylana: — „Dzisiaj są urodziny Allena. Naprawdę będziesz się kłócić z dzieckiem? Nie przerzucaj na niego swoich emocji.”

Mówił swobodnie, jakby to ja była winna.

Podszedł bliżej i ściszył głos: — „U Hazel w rodzinie ostatnio dzieje się różnie. Ona potrzebuje poczuć ciepło domu, więc poprosiłem, żeby częściej spędzała czas z Allenem. Nie denerwuj się.”

— „Wiedziałeś, że mnie to wkurzy, a i tak ją przyprowadziłeś.”

Uśmiechnęłam się krzywo, z czystą kpiną.

— „Dylan, a jeśli powiem: albo Hazel wychodzi, albo się rozwodzimy — co wybierzesz?”

Mówiąc to, wbiłam wzrok w jego twarz, nie przepuszczając żadnego, choćby najdrobniejszego drgnięcia.

Szok mignął mu tylko przez ułamek sekundy, po czym zniknął za tą twardą maską. Zastąpiła go ledwo skrywana niecierpliwość.

— „Vivian, przestań robić sceny. Jak masz jakieś pretensje, pogadamy w domu.”

— „Nie robię scen, Dylan. Mówię serio.” — spojrzałam na niego spokojnie, aż do bólu. — „Jako twoja żona kiedyś byłam z ciebie dumna. Szkoda tylko, że na końcu i tak nie potrafimy tego udźwignąć.”

Chciałam mu powiedzieć, żeby znalazł czas i porozmawiał ze mną o rozwodzie, ale Hazel podeszła, a ten jej słodki głos sprawił, że aż mnie ścisnęło w żołądku z obrzydzenia.

Odwróciłam się i wyszłam prosto przed siebie.

Zanim wyszłam, obejrzałam się na Allena i powiedziałam:

— „Od teraz Hazel jest twoją mamą.”

Limitowany samochodzik wyścigowy nadal był w mojej torebce.

Szłam krok po kroku z sali bankietowej. Kroki miałam lekkie, jakbym unosiła się nad podłogą, ale w środku coś powoli ze mnie uchodziło — nie wiedziałam, czy to łzy, czy krew.

Odejście od nich było jak wyrwanie kawałka serca. Ale zostanie oznaczałoby tylko powolne gnicie w codziennym kręgu dawania i bycia ignorowaną.

Skoro tak, to czas odpuścić.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

676.3k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

733.5k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

46.4k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

299.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

265.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

111.1k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Echa Wieczności

Echa Wieczności

42.5k Wyświetlenia · Zakończone · Miracle Desmond
– Jesteś przecież grzeczną dziweczką, prawda? – zapytał, a ja tylko skinąłem głową.

– To rozkaz: na kolana i ssij. – Posłuchałem bez wahania, biorąc jego kutasa do ust.

– No, dobry chłopczyk.


Callan, po tym jak rodzice wyrzucili go z domu, bo okazał się gejem, znalazł schronienie w ramionach swojego chłopaka. Szybko jednak to schronienie zamieniło się w piekło. Chłopak zaczął go wykorzystywać, gwałcić i traktować jak swoją osobistą niewolnicę.

Los sprawił jednak, że jego droga przecięła się z drogą właściciela największego gejowskiego klubu BDSM w mieście – Gideona, Mistrza Doma. To właśnie on pomógł Callanowi odkryć prawdziwy sens jego życia.

Czy Mistrz Dom okaże się dla niego wybawieniem i uwolni go od kajdan toksycznego, brutalnego byłego chłopaka?
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

89.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Ręce Losu

Ręce Losu

100.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

46.7k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

504.4k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

46.7k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.