Rozdział 100 To dopiero początek

– Czemu miałabym nie?

Pytanie Mirandy uderzyło we mnie tak niespodziewanie, że przez sekundę naprawdę zapomniałam, jak się oddycha.

Wpatrywałam się w nią z niedowierzaniem.

Wiatr lekko targał ciemną tkaniną jej sukni, kiedy stała tam, otoczona zamaskowanymi Blackhawks.

Czekając.

Uśmiechając się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie