Rozdział 12 Nieznajomy w tunelu

Dłoń na moich ustach zacisnęła się, kiedy próbowałam krzyknąć.

— Ciii… ciii, już dobrze, już dobrze… nie — wyszeptał nagląco łagodny głos tuż przy moim uchu.

Całe ciało szarpnęło mi się w panice, a dłonie powędrowały, żeby pazurami wczepić się w ramię, które mnie trzymało.

— Nie zrobię ci krzywdy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie