Rozdział 52 Głupia propozycja

— Brian… — zaczęłam, ale odebrało mi mowę.

Bo co ja w ogóle miałam na to powiedzieć?

Zaśmiał się cicho, jakby przed chwilą nie rzucił między nami czegoś ogromnego.

— Hej — powiedział lekko. — Spokojnie.

Mrugnęłam, wciąż próbując nadążyć. — Co?

— Praktycznie słyszę, jak robi ci się zwarcie w móz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie