Rozdział 31

– Hej, mała! – radosny głos wyrwał Vivian z zamyślenia, gdy zamknęła szafkę i wyprostowała się.

Odwróciła się i zobaczyła uśmiechniętą twarz Abby dosłownie trzydzieści centymetrów od siebie, przez co aż podskoczyła.

– Och. Cześć, Abby.

– Nabór do cheerleaderek jest w przyszły piątek i oczekuję, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie