Rozdział 41 *

Perspektywa Scarlett

Och, czyli mnie rozpoznał. Świetnie. Będzie tym przyjemniej.

Wystukałam odpowiedź.

„Nikt cię tu nie wołał. Spadaj i nie wtrącaj się w moją robotę.”

„Mam swoją. Trzymajmy się swoich pasów ruchu.”

Wpatrywałam się w ekran. Oko mi drgnęło.

„Twój pas to wszędzie tam, gdzie mnie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie