Rozdział 66 *

Perspektywa Scarlett

Widziałam jego kod działający w czasie rzeczywistym.

Wpadliśmy w rytm. Ja odciągałam ich uwagę. On uderzał od tyłu.

Potem się zamienialiśmy.

Żadne słowa nie były potrzebne. Sama czysta koordynacja taktyczna.

Jak taniec. Tylko że z malware’em i łańcuchami exploitów.

A...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie