Rozdział 68 *

Perspektywa Scarlett

– Nie pracuję tu – powiedziałam.

– Och! Przepraszam. Po prostu założyłam, że...

– Spoko.

– Jesteś tu na spotkanie?

– Coś w tym stylu.

Uśmiechnęła się. Szerzej niż wcześniej.

– Pan Wolfe zwykle nie przyprowadza gości do biura.

Nie odpowiedziałam. Po prostu zjadłam truskaw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie