Rozdział 100: Bycie kochanym przez Kevina i innych

Delikatny zapach cytryny przylgnął do czarnej bluzy Ryana z kapturem; był ledwo wyczuwalny i wcale nie nieprzyjemny.

Amelia zorientowała się, że ktoś obejmuje ją ciepło. Podniosła wzrok na mężczyznę stojącego przed nią — wyglądał, jakby wyszedł prosto z komiksu — i zawołała:

— Ryan?

W oczach Ryana...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie