Rozdział 6 Rozdział 6.

Perspektywa Landona.

Ja i Jordan od zawsze wiedzieliśmy, że mamy trzecie rodzeństwo. Że jesteśmy trojaczkami, a nie bliźniakami — to coś, co mama, tata i Simon powiedzieli nam, kiedy byliśmy jeszcze naprawdę mali. Zawsze mieliśmy wrażenie, że brakuje nam jakiejś części. Że jesteśmy, jak to się mówi, nie do końca kompletni.

I nie umiem ci opisać, jakie to niesamowite, że nasza mała siostrzyczka jest teraz z nami. Kiedy jest obok, obaj w końcu czujemy się cali. Fiorella, albo Ella, jak na nią mówimy, jest najmłodsza z naszej trójki, a ja jestem najstarszy, więc Jordan jest tym środkowym.

Kiedy mama była z nami w ciąży, Ella na każdym USG chowała się za mną i Jordanem. Więc kiedy mama nas urodziła, wszyscy byli kompletnie zaskoczeni i w szoku. Ale cała dorosła część rodziny była przeszczęśliwa, bo Ella jest jedyną dziewczyną.

Mama i tata mają naszą szóstkę, razem z Ellą. Wujek Antonio i ciocia Elouise mają pięciu synów. Wujek Theodore i ciocia Hannah mają czterech synów. A na końcu wujek Jack i ciocia Rose mają trzech synów.

Ale jesteśmy ze sobą tak blisko, że mówimy na siebie „bracia”, a nie „kuzyni”. Więc, idąc tym tropem, Ella ma siedemnastu braci.

Do tego są jeszcze nasi czterej przyjaciele, którzy też są tu dzisiaj — oni też są jak bracia. Zawsze trzymamy się razem, a tak samo z ich rodzeństwem: oni są jak nasze rodzeństwo.

Więc od teraz Ella będzie pod solidną ochroną, a my — jako drudzy w hierarchii rodziny mafijnej, i to nie tylko w tym kraju, ale na świecie — mamy pełno wrogów. Jej bezpieczeństwo jest najważniejsze.

A ponieważ Ella jest naszą księżniczką czystej krwi, jest dla nas tą najważniejszą.

— Dlaczego miałoby być trudno cię poznać, bambina? — Emilio zapytał z niepokojem.

Ella przez chwilę patrzyła na Simona i tatę. — Jest okej, jeśli wszystko powiemy? — tata zapytał ją miękkim głosem, takim, jakiego nigdy wcześniej u niego nie słyszałem.

— Jasne — powiedziała Ella, spuszczając wzrok na talerz przed sobą. Ja i Jordan położyliśmy jej po jednej dłoni na udzie.

— Jak mówiłem wcześniej, Ella ma dwa pęknięte żebra, lewy bark i prawe kolano były zwichnięte. Ale najgorsze jest to, że ma poważny uraz głowy po wypadku samochodowym sprzed szesnastu dni. Ella była w śpiączce dwanaście dni i odkąd się obudziła, ma ciężką amnezję. Nie pamięta niczego sprzed chwili, kiedy otworzyła oczy cztery dni temu — wyjaśnił Simon, a my wszyscy tylko patrzyliśmy na Ellę ze smutkiem.

— Jej lekarz w Miami, doktor Paul Jones, uważa, że wspomnienia w którymś momencie wrócą, ale nie możemy mieć pewności — powiedział tata, a ja ostrożnie posadziłem Ellę na swoich kolanach bokiem i delikatnie ją przytuliłem.

Jordan przesiadł się na krzesło Elli i ujął jedną z jej dłoni, gładząc ją łagodnie.

— Doktor Jones poinformował nas też o kilku rzeczach, które wyszły, kiedy ją badali — powiedział Simon, a ja zobaczyłem, jak nabiera głęboko powietrza. Tata też. To, co mieli powiedzieć, na pewno nie mogło być niczym dobrym.

— Kiedy Ella trafiła do szpitala, musieli przeprowadzić dokładne badanie jej ciała. I wtedy znaleźli sporo starych blizn — powiedział tata, patrząc na Ellę z troską.

„Blizny są stare i od paru lat nie ma żadnych nowych. Ale te, które ma, to rany kłute, cięcia, a nawet kilka ran postrzałowych. Miała też mnóstwo połamanych kości i złamań, kiedy była młodsza. Ale tyle wiemy, że od kilku lat jest bezpieczna i nie pojawiły się żadne nowe rany od przemocy.” powiedział Simon, a ja tylko przytuliłem moją małą siostrzyczkę odrobinę mocniej, uważając przy tym na jej urazy.

„A skoro Ella niczego nie pamięta, to na razie niewiele możemy z tym zrobić.” dodał tata i wszyscy kiwnęliśmy głowami ze zrozumieniem.

„I właśnie dlatego będzie ciężko ją teraz poznać tak naprawdę, bo ona nic nie pamięta. Ani co lubi, ani czego nie lubi, ani nawet czy ma na coś alergię. Więc może zrobisz jej testy alergiczne, Zion? Wtedy będziemy mieć pewność, że nie zaszkodzi jej coś, czego nie powinna jeść.” powiedział Simon, a Zion przytaknął.

„Ella, chcesz pójść ze mną na skrzydło medyczne?” zapytał ją łagodnie Zion, a Ella spojrzała na mnie i Jordana przez chwilę, po czym znowu na Ziona.

„Och, no tak. Ella boi się igieł — to akurat zobaczyliśmy na własne oczy. Prawie zemdlała, jak dziś wyciągali jej wenflon.” powiedział tata, a Ella kiwnęła głową, wtulając się jeszcze bardziej w moją klatkę piersiową.

Szczerze? Aż mi się robi cieplej w środku, tak po bratersku, że moja dawno utracona maleńka siostrzyczka znajduje spokój właśnie przy mnie i Jordanie.

„A może wy zabierzecie ją do sali kinowej, wybierzecie jakiś film. Ja zaraz do was zejdę i może jak będzie czymś zajęta, to pójdzie łatwiej.” powiedział Zion, a my wszyscy przytaknęliśmy.

„Chodź, pokażemy ci salę filmową, Bambina.” powiedziałem, głaszcząc ją lekko po plecach, a ona uśmiechnęła się do mnie i kiwnęła głową.

Wstała z moich kolan i cała trójka — my, nasi czterej przyjaciele i Emilio — ruszyliśmy do sali kinowej.

Ella tylko się rozglądała i chłonęła wszystko wzrokiem. Nasza sala kinowa jest cała czarna. Czarne skórzane kanapy i fotele, czarne ściany, czarny dywan. Czarne szafki z przekąskami, a do tego lodówki z różnymi napojami.

Tak naprawdę jest całkiem duża — spokojnie zmieści się tu około setki osób. Usiedliśmy wszyscy blisko siebie. Ja siedziałem na kanapie z Jordanem, a on posadził Ellę na swoich kolanach. Ja jestem po prawej Jordana, Seb po lewej Jordana, Kai obok Seba, Dario obok mnie, a Jasper obok Kaia.

Emilio podszedł z trzema wielkimi miskami popcornu. Jedną podał Elli, jedną Kaiowi i jedną Dariowi, po czym usiadł obok Daria.

„To co, Ella, masz ochotę na coś konkretnego?” zapytał Jasper z uśmiechem. Ella tylko uśmiechnęła się do niego i uniosła brew.

„Nie pamiętam żadnych tytułów filmów, nawet gdyby od tego zależało moje życie. Więc po prostu wybierz coś, Jasper.” powiedziała, najpierw chichocząc uroczo, a potem na jej twarzy pojawił się słodki uśmiech.

„No tak… przepraszam. Nie codziennie spotyka się kogoś z amnezją.” powiedział Jasper, pocierając kark, jakby zrobiło mu się trochę głupio.

„Jasper, nie przejmuj się. Jestem pewna, że nie ty jeden będziesz o czymś zapominał.” powiedziała ciepło.

Jasper spojrzał na Ellę z wdzięcznym uśmiechem i kiwnął głową. „Czyli na razie pasuje ci wszystko, tak?” wtrącił Emilio, a Ella przytaknęła, dalej się uśmiechając.

„Idealnie, to wrzucamy horror.” zaproponował Emilio, a my wszyscy spojrzeliśmy na Ellę, szukając jakiejkolwiek reakcji — ale nie było żadnej.

Poprzedni Rozdział
Następny Rozdział