Zaginiona mafijna księżniczka z amnezją

Zaginiona mafijna księżniczka z amnezją

Tonje Unosen · W trakcie · 179.2k słów

805
Gorące
82k
Wyświetlenia
9.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Budzi się w szpitalu i nie potrafi sobie przypomnieć absolutnie nic ze swojej przeszłości. Po jakimś czasie znów trafia w ramiona rodziny, która szukała jej od dnia, kiedy ją im odebrano. Jej życie z bliskimi to nie jest żadna sielanka ani „życie jak w bajce” — nie zawsze jest miło, łatwo i po polsku „jak z płatka”. Ale Ella gryzie zęby i robi, co może, żeby odzyskać wspomnienia. Ma w sobie to dotkliwe, nie do zagadania poczucie, że bez pamięci brakuje jej kawałka samej siebie — jakby ktoś wyrwał z niej ważną część i zostawił po niej tylko pustkę.

Rozdział 1

(A/N: ⚠️ Ostrzeżenie ⚠️ Ta historia zawiera przemoc, przekleństwa i treści seksualne. To też reverse harem, więc jeśli to nie dla ciebie, to przestań czytać już tutaj.

Angielski nie jest moim pierwszym językiem, jestem z Norwegii, więc w historii mogą zdarzyć się błędy gramatyczne. Możesz mi je wytknąć, ale nie musisz jechać po tej historii ani po mnie jako autorce. Ostrzegałam.)

Alexander: „Mała, spisałaś się dziś na misji jak złoto.”

Ja: „Dzięki, braciszku. Będę w domu za jakieś 30 minut. To pogadamy więcej, jak wrócę.”

Kevin: „Kochanie, jedź ostrożnie. Jesteś na nogach od dawna przez tę misję. Nie możemy dopuścić, żeby coś ci się stało.”

Ja: „No weźcie, braciszki, wyluzujcie. Będzie dobrze, a według nawigacji będę w domu za 28 minut.”

Alexander: „Dobra, mała. Czekamy na ciebie.”

Ja: „Do zobaczenia zaraz, Alex, Kevin.”

Rozłączyłam się i włączyłam muzykę w drodze do domu. Misja była długa — trzeba było posprzątać po małym gangu, który próbował podkraść jeden z naszych transportów z bronią.

A teraz… teraz chcę tylko wskoczyć pod prysznic i zwinąć się na kanapie, wtulona, z filmem i moimi dwoma starszymi braćmi obok.

To, że Biali mnie przygarnęli i wyciągnęli z bagna, uratowało mi życie. I nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co by było, gdyby ich przy mnie nie było — sama myśl ściska mi żołądek jak imadło.

Zatrzymałam się na czerwonym świetle i jedyne, o czym potrafię myśleć, to ten prysznic. Gdy tylko zapaliło się zielone, ruszyłam. I zanim w ogóle dotarło do mnie, co się dzieje, z lewej strony uderzyła we mnie ogromna ciężarówka — a potem wszystko zgasło. Czerń.

-----

Słyszę to pieprzone pik… pik… pik. „Argh, może ktoś wyłączy ten dźwięk?” mruknęłam ochryple, jak przez mgłę. Z całych sił próbuję otworzyć oczy.

„Panno, obudziła się pani, już biegnę po lekarza.” Usłyszałam kobiecy głos, wypowiedziany w pośpiechu, a zaraz potem drzwi się otworzyły i zamknęły.

Próbowałam jeszcze mocniej rozchylić powieki. Muszę się dowiedzieć, gdzie do cholery jestem.

Powoli, uparcie, w końcu mi się udało, ale światło było tak ostre, że odruchowo zasłoniłam oczy przedramieniem.

Usłyszałam, jak drzwi znów się otwierają, a potem do środka wchodzą dwie osoby — dwa różne kroki — i drzwi znowu się zamykają.

„Dobrze widzieć, że jest pani przytomna. Wszyscy martwiliśmy się o panią.” Męski głos zabrzmiał uprzejmie, niemal oficjalnie.

Ostrożnie odsunęłam rękę od oczu i powoli przyzwyczaiłam się do światła. Spojrzałam na mężczyznę, który mówił.

Wyglądał na jakieś czterdzieści trzy lata. Krótkie, ciemny blond włosy, morsko-niebieskie oczy, prosty nos i około 187 cm wzrostu.

„Witam, skarbie. Jestem doktor Paul Jones. Wie pani, gdzie się znajduje?” zapytał dr Jones z uśmiechem.

„Miło mi, doktorze Jones. Eee… chyba w szpitalu.” Rozejrzałam się po sali.

„Zgadza się. Proszę powiedzieć, jak się pani nazywa?” Dr Jones nadal się uśmiechał.

„Tak, oczywiście, to…” zaczęłam, ale urwałam. Nie pamiętam swojego imienia. Spojrzałam na kolana, jakbym miała je tam wypisane, i próbowałam na siłę je sobie przypomnieć.

„A może powie mi pani, jaki mamy rok?” zapytał dr Jones, tym razem wyraźnie zaniepokojony. Spojrzałam na niego, kilka razy otworzyłam i zamknęłam usta. Nie pamiętam. Naprawdę nie pamiętam niczego.

„Mogę?” — zapytał dr Jones, skinąwszy w stronę latarki w swojej dłoni, a ja przytaknęłam.

Zaświecił mi nią kilka razy prosto w oczy. „Dobrze się czujesz, jeśli zrobimy jeszcze parę zdjęć twojej głowy?” — zapytał dr Jones, a ja tylko znów kiwnęłam głową.

„Dobrze, Słoneczko, zlecę ci kilka badań. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe, bo muszę jeszcze zrobić parę testów. Ale wygląda na to, że urazy po wypadku samochodowym sprzed dwunastu dni… wywołały u ciebie amnezję.” — powiedział dr Jones, tym razem ciszej, z wyraźnym smutkiem, jakby ta diagnoza uwierała go bardziej, niż chciał okazać.

-----

Minęły już trzy dni, odkąd się obudziłam. Wciąż nie odzyskałam wspomnień, a Paul zlecił mi tyle badań, że momentami miałam wrażenie, jakbym mieszkała w laboratorium.

Wczoraj poprosił, żeby pobrać mi DNA — żeby sprawdzić, czy figuruję w jakimkolwiek systemie i spróbować odnaleźć moją rodzinę. Skoro nie mają mojego imienia, lekarze i pielęgniarki mówią do mnie po prostu Słoneczko. Twierdzą, że dlatego, że tak łatwo rozsiewam wokół siebie dobry humor i radość. Trochę mnie to zawstydza, ale… też jakoś grzeje od środka, jak herbata z cytryną w zimny dzień.

Paul jest moim prowadzącym lekarzem podczas całego pobytu i jest naprawdę dobry — ciepły, uważny, taki, przy którym człowiek oddycha spokojniej. Przez większość czasu mam też przy sobie w zasadzie te same dwie pielęgniarki.

Sabrina ma 29 lat, długie włosy w odcieniu orzechowego brązu, morskozielone oczy, zadarty nos i 169 cm wzrostu. Druga pielęgniarka to Valentina — ma 32 lata. Ma długie czarne włosy, bursztynowobrązowe oczy, orli nos i 167 cm wzrostu.

Cały personel szpitala jest dla mnie niesamowicie miły i troskliwy. Sabrina i Valentina często robią sobie przerwę obiadową tutaj, ze mną. Opowiadają mi o swoim życiu, a Valentina najwięcej mówi o swoim czteroletnim synku, Dennisie.

„Wczoraj Dennis wbiegł do salonu cały w błocie i oznajmił, że robi mi błotne ciasto. A potem — wyobraź sobie — położył to ‘ciasto’ na kanapie. Mówię ci, cztery godziny szorowałam tę kanapę.” — powiedziała Valentina z nutą irytacji, jak ktoś, kto nadal widzi tamtą plamę pod powiekami.

Ja i Sabrina śmiałyśmy się tak mocno, że łzy ciekły nam po policzkach. Nagle ktoś zapukał do drzwi i Paul wszedł do środka z uśmiechem.

„Widzę, że panie świetnie się bawią.” — powiedział, a my przytaknęłyśmy, wciąż rozbawione.

„Słoneczko, mamy już część wyników twojego testu DNA. I w związku z tym przyjdą do ciebie policjanci, żeby z tobą porozmawiać. Dasz radę porozmawiać z nimi teraz?” — zaczął z uśmiechem, ale końcówkę powiedział ostrożniej, jakby stąpał po cienkim lodzie.

„Tak, oczywiście… ale czy coś jest nie tak, Paul?” — zapytałam z niepokojem. Dlaczego mam rozmawiać z policją? Nie rozumiem. W środku aż mi się ścisnęło, jak przed złą wiadomością, która już stoi w progu i tylko czeka, aż ją wpuszczę.

„Myślę, że lepiej, żeby to policja ci o tym powiedziała. Ale będę z tobą cały czas, obiecuję.” — powiedział Paul i ujął moją dłoń w swoją.

„Dziękuję. Jakoś… spokojniej mi, kiedy ktoś z was jest przy mnie.” — powiedziałam, spuszczając wzrok na kolana.

„Dobrze, Słoneczko. Wrócę, kiedy policja przyjedzie.” — powiedział Paul, a ja skinęłam głową z wymuszonym uśmiechem.

Wyszedł z sali i zostałyśmy we trzy — ja i moje dwie pielęgniarki.

Potem Sabrina i Valentina pomogły mi wyglądać trochę bardziej „do ludzi”. Rozczesały moje złocistoblond włosy i zaplotły je w warkocz na bok.

A chwilę później znów rozległo się pukanie do drzwi. Wzięłam głęboki oddech, czując, jak serce podchodzi mi do gardła. Bałam się tego, co policja ma mi do powiedzenia.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

702.3k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

543.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

409.7k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

389.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

723.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

421.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

536.4k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

266.6k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

264.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?