Rozdział 188

Perspektywa Mordreda

— Liczby to nie wszystko — powiedziałem, choć nawet ja słyszałem, jak słabo to brzmi.

— Nie — przyznał Gregor. — Ale jednak coś znaczą. A Sebastian ma nie tylko liczby. Ma rozpęd. Poparcie. Wrażenie siły.

— A ja co mam?

— Koronę — odparł po prostu Gregor. — Krew. Prawowite r...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie