Rozdział 81

Perspektywa Daveliny

W środku znajdowała się mała łaźnia. Na środku stała duża, drewniana balia, już napełniona wodą. Ale jeszcze się nie dymiła—woda wyglądała co najwyżej na letnią.

Madam Wiktoria weszła za mną, niosąc duży kocioł. Z dziobka unosiła się para.

— Wodę trzeba podgrzać — wyjaśniła, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie