164

Paul MacKenzie’s POV

Dźwięk mojego pięści uderzającej w ciało rozbrzmiewa w betonowej piwnicy niczym strzał z pistoletu, a po nim następuje ostry wdech Kayli. Nie krzyczy – nigdy tego nie robi – i to tylko podsyca wściekłość płonącą w moich żyłach jak płynny ogień.

„Zrujnowałaś wszystko,” warc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie