Zajęcie Niewolniczej Omegi jako Mojej Luny

Zajęcie Niewolniczej Omegi jako Mojej Luny

Heidi Judith · W trakcie · 262.8k słów

1k
Gorące
196.1k
Wyświetlenia
18.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Dla władzy! Zamordowała swoich rodziców Alfa!"
Z przerażeniem wpatrywałam się w mojego chłopaka i jego rodziców, niegdyś najwierniejszych Beta moich rodziców. Teraz trzymali pochodnie, które oświetlały moją twarz, podczas gdy martwe ciała moich rodziców i kałuże krwi plamiły podłogę pod nami.

"Ja – Grant, nowy dziedzic Alfa Stada Aurory – odrzucam cię, bezwstydną morderczynię, jako moją Lunę i wygnuję cię na zawsze do Plemienia Niedźwiedziołaków."

Lider Niedźwiedziołaków i jego żołnierze patrzyli łakomie. "Chodź, suko, nasze kutasy na ciebie czekają. Złamiemy cię jeden po drugim."

--
W wieku piętnastu lat moi rodzice Alfa zostali brutalnie zamordowani z nieznanych powodów. Mój chłopak i jego ojciec Beta wpadli do naszego domu, nazywając mnie jedyną podejrzaną. Od tego dnia stałam się najniższą Omegą w stadzie, moje zdolności do przemiany zostały zapieczętowane, a ja byłam poddawana niekończącym się torturom. Trzy lata później mój chłopak oficjalnie stał się nowym dziedzicem Alfa stada. Na jego uroczystości formalnie mnie odrzucił i sprzedał do Plemienia Niedźwiedziołaków, skazując mnie na bycie wykorzystywaną i zgwałconą na śmierć.

Nie mogąc znieść więcej, desperacko uciekłam do Północnego Stada, tylko po to, by zostać schwytaną jako zbłąkany wilk i wrzuconą do ich lochów, oczekując na wyrok śmierci od Alfa. Myślałam, że może to jest mój los – umrzeć z ręki innego okrutnika.

Ale nagle, tuż przed moją śmiercią, mój wilk wydał potężny ryk.

"MATE!"

Rozdział 1

Widok z perspektywy Liny

"Odrzucam cię, Lino Ashley, jako moją partnerkę i Lunę tej watahy," oznajmił Grant Davidson, Alfa Watahy Aurora.

Słowa Granta rozbrzmiały w polanie, wbijając się w moje serce jak lodowe sztylety. Każdy wilk obecny na tym, co powinno być naszym ceremoniałem zaślubin, usłyszał jego odrzucenie - był świadkiem mojego kompletnego upokorzenia. Jego głos nie niosł żadnych emocji, żadnych skruch - zupełnie inaczej niż delikatne szepty, które dzielił się ze mną trzy lata temu, gdy uciekaliśmy na księżycem oświetloną polanę.

Gorące łzy spływały po moich policzkach, by natychmiast zamarznąć na mojej skórze pod wpływem okrutnego północnego wiatru. Moja klatka piersiowa unosiła się wzdłuż cichych szlochów, gdy rozpacz miażdżyła mnie od wewnątrz. Dlaczego Księżycowa Bogini gardziła mną z taką nienawiścią?

Trzy lata temu, mój świat rozpadł się w jedną noc. Spędziłam dzień z Grantem w naszym tajnym miejscu nad zamarzniętym jeziorem, jego pocałunki rozgrzewały mnie pomimo zimowego chłodu. "Kiedy zostaniesz Luną," szeptał mi do włosów, "upewnię się, że nigdy więcej nie poczujesz zimna."

Ale gdy wróciłam tego wieczoru do domu, metaliczny zapach krwi uderzył mnie zanim nawet otworzyłam drzwi naszego siedliska watahy. Pamięć ta wciąż nawiedza moje koszmary - potężne ciało mojego ojca złożone na podłodze, delikatne ręce mojej matki sięgające w jego stronę, ich krew malująca ściany w makabryczne wzory.

"Nie, nie, NIE!" Moje krzyki rozbrzmiewały przez korytarze, gdy złożyłam się obok nich, moja biała suknia nasączona ich krwią, desperacko próbując ich obudzić. "Mamo! Tato! Proszę, nie zostawiajcie mnie!"

Wtedy Aleksander Davidson - zaufany Beta mojego ojca i ojciec Granta - wtargnął z ochroniarzami, jego twarz skręcona w fałszywy horror. "Oto zbrodnia! Jest cała we krwi!" krzyknął, palcami wskazując na mnie jak na broń. "Zabiła ich dla władzy!"

"Co? Nie!" cofnęłam się, moje krewiście pokryte ręce podniesione w obronie. "Właśnie wróciłam! Cały dzień byłam z Grantem - powiedz im, Grant!"

Grant wyszedł zza swojego ojca, jego oczy - te same oczy, które kilka godzin wcześniej patrzyły na mnie z wyraźnym uwielbieniem - teraz zimne jak arktyczna zima. Spojrzał na mnie pokrytą krwią postać z obrzydzeniem.

"Cały dzień nie widziałem Liny," oświadczył, każde słowo jak sztylet w moje serce. "Polowałem z ojcem."

"Grant, proszę," błagałam, mój głos załamujący się, gdy łzy mieszały się z krwią na mojej twarzy. "Wiesz, że to nieprawda. Byliśmy razem przy jeziorze. Obiecałeś mi—"

"Cisza!" ryknął Aleksander. "Twoje kłamstwa cię teraz nie uratują, morderczyni."

Do północy przeprowadzili rytuał, by zabezpieczyć moje zdolności do przemiany. Wciąż pamiętam palący ból, gdy zmusili mnie do wypicia wiążącej mikstury, sposób, w jaki moja wilczyca wyła z bólu, gdy została uwięziona wewnątrz mnie. Pozbawili mnie mojego statusu i oznaczyli jako Omegę, podczas gdy Aleksander przejął pozycję mojego ojca.I co z Grantem? Stał tam i obserwował wszystko, zadowolony uśmiechając się pod nosem, gdy nikt poza mną tego nie widział. Dla innych zachowywał maskę rozczarowania, szeptając na tyle głośno, by wszyscy usłyszeli: "Nigdy nie przypuszczałem, że mogłaby tak daleko upaść!"

Trzy lata służebności i znęcania się później, to publiczne odrzucenie było jedynie finałowym aktem w sztuce, którą reżyserował od nocy, kiedy moi rodzice zginęli.

Zmusiłam drżące wargi do ruchu, zdesperowana, by zaakceptować odrzucenie z ostatnimi strzępami godności. Ale zanim zdążyło wydobyć się choć jedno słowo, ręka Granta strzeliła do przodu, palce zaciskając się wokół mojej szyi jak stalowa pułapka. Moje oczy wybuliły się z przerażenia, gdy jego chwyt się zacisnął, miażdżąc moje tchawicę.

"Sucz," warknął, oczy błyszczały na czerwono, gdy na jaw wyszedł jego wilczy charakter. "Jestem twoim Alfa, i będziesz robić to, co ci każę. Po uroczystości, wysyłam cię tam, gdzie należysz."

Jego dłoń zacisnęła się mocniej, zatykając mi drogi oddech. Czarne plamy tańczyły przed moimi oczami, gdy się pochylił, jego gorący oddech na moim uchu. "Czy naprawdę myślałaś, że połączę się z Omegą watahą? Zabójczynią?"

Z pogardliwym ruchem nadgarstka, uderzył mnie mocno po twarzy i wyrzucił na śnieg. Zdyszana, desperacko zaciągałam zimne powietrze do płonących płuc. Metaliczny smak krwi wypełnił moje usta.

Zamierza nas zabić! Śnieg, moj wilk, zawył z bólu w moim umyśle. Jej głos, kiedyś silny i pewny, teraz drżał ze słabości. Chociaż ukradli mi zdolność do przemiany, nie mogli całkowicie przerwać naszego połączenia.

Zwinęłam się na zamarzniętej ziemi, moje ciało kurczyło się, gdy fale bólu Śniegu uderzały w naszą wspólną świadomość. Każdy oddech był jak wdychanie szklanych odłamków. Moje widzenie stało się mgliste, gdy łzy i krew się wymieszały, kapiąc z mojej twarzy na nieskazitelny śnieg pod spodem.

"Popatrzcie na odrzuconą Lunę," odezwał się mdły głos.

Nie musiałam się podnosić, by wiedzieć, kto to był. Felina, córka obecnego Beta i niedługo zostająca Luną, stała nade mną wraz ze swoją świtą. Jej blade blond włosy opadały na ramiona, jej ciało eksponowane w lodowatej sukience z rozcięciem pośladkowym - sukience, którą wybrała na swoją koronację jako Lunę.

"Czy naprawdę myślałaś, że Grant wybierze ciebie ponad mnie?" zjeżyła się, przykucnęła, chwyciła garść moich włosów. Szarpnęła moją głowę, zmuszając do spojrzenia na nią. "Jesteś tylko Omegą, która zabiła własnych rodziców."

Pozostałam cicho, moje ciało instynktownie kurcząc się, choć moje dumne krzyczało, by się bronić. Trzy lata znęcania nauczyły mnie brutalnej matematyki przetrwania: opór oznaczał więcej bólu, więcej upokorzenia.

"Trzymajcie ją," rozkazała Felina, jej głos kroplami pełen sadystycznej przyjemności. Jej towarzysze chwycili moje ramiona z siłą, wyciągając je za plecy, aż moje barki zaczęły grozić zwichnięciem. Zmusili mnie do klęku, prezentując mnie jak ofiarę.But Felina's boot hit my stomach so hard that bile rose in my throat. The impact sent shockwaves through my already battered body, and I would have collapsed if the hands holding me hadn't been so ruthless. A strangled gasp escaped my lips—the only sound I allowed myself.

"Patrz na mnie, gdy cię zraniam," Felina warknęła, chwytając moją brodę paznokciami zadbanymi jak szpony, które wbiły się w moją skórę. Uderzyła mnie z precyzją godną kalkulacji, mocniej niż Grant, diament na jej pierścionku zaręczynowym rozcinając moją policzek. Ciepła strużka krwi spływająca po mojej twarzy kontrastowała z przeszywającym zimnem powietrzem.

"Powinnaś być wdzięczna," syczała, jej twarz na wyciągnięcie ręki ode mnie, na tyle blisko, że czułem zapach szampana z jej oddechu. Jej oczy błyszczały nienawiścią tak czystą, że była niemal piękna w swoim doskonałym okrucieństwie. Ze świadomym powolnym ruchem ustawiła swoją szpilkę dokładnie nad moimi żebrami i nacisnęła, stopniowo przenosząc swoją wagę, aż coś pękło z przeraźliwym trzaskiem. Biały, rozpalający ból rozszalał się w moim boku, odbierając mi oddech i zalewając wzrok plamami ciemności.

"To, co zrobiłem. Zabiłem moich rodziców."

Nikt mi nie wierzył, gdy wyznałem swoją niewinność. Nawet moi dawni przyjaciele. Do dziś nie rozumiałem, dlaczego mnie osadzono lub kto naprawdę zabił moich kochających rodziców. Wiedziałem tylko, że straciłem wszystko.

"Myślę, że nasza mała morderczyni na razie wyciągnęła swoje wnioski," ogłosiła Felina, jej głos przesiąknięty zadowoleniem, gdy badała moją krew. "Chodźcie, panie. Prawdziwa celebracja czeka—i mam partnera do zdobycia." Z triumfalnymi śmieciami jej świta podążyła w kierunku wielkiej sali, gdzie muzyka i głosy już zapowiadały rozpoczęcie wieczornych uroczystości.

Zostawili mnie tam, złamaną i krwawiącą na śniegu. Ciemność w końcu mnie ogarnęła, małe uspokojenie w porównaniu z bólem dręczącym moje ciało.

Nie wiem, jak długo leżałem nieprzytomny w mrozie. Gdy świadomość wreszcie powróciła, księżyc wisi wysoko nade mną na czarnym niebie. Moje rzęsy były skorupią zamarzniętych łez, a śnieg częściowo zakopał moją nieruchomą postać.

Nagle przeszywający ból przeszedł przez mój brzuch, inny niż cokolwiek, co zadała mi Felina. To cierpienie pochodziło od świętej więzi samej w sobie. Było to jak płynący żelazo wlewane bezpośrednio do moich żył, jakby moje organy były rozrywane przez palące pazury. Krzyczałem, dźwięk rozbrzmiewał na pustym polanie, gdy wirowałem w poplamionym krwią śniegu.

Niech to przestanie! Śnieg wył w agonii, jej krzyki niemal rozdzierały mi umysł na pół. *On dokończył odrzucenie! On—on—*Nie mogła dokończyć, ale nie musiała. Dokładnie wiedziałem, co się dzieje. Gdzieś w cieple domu watahy, podczas gdy ja marzłem na zewnątrz w ciemności, Grant uprawiał miłość ze swoją nową partnerką. Ból był nie do opisania—przekraczał to, co mogłaby zadać jakakolwiek fizyczna tortura.

Członkowie watahy przechodzili obok, niektórzy zwalniając, by przyglądać się mojemu cierpieniu z zaciekawieniem. Nikt nie zaoferował pomocy. Nikt nie okazał zainteresowania. Byłem dla nich niczym—mniej niż nic.

Trzęsącymi się kończynami zmusiłem się do wstania. Widzenie mi się zamazywało, a każdy ruch wysyłał fale bólu przez moje ciało. Zataczałem się w kierunku małej drewnianej chatki na skraju terytorium watahy, która była moim domem od mojego upadku.

Ból nasilał się z każdym krokiem. Było to jak walka arktycznego lodu i wulkanicznej lawy w moich żyłach. Chciałem się zapaść, zwijać i umrzeć właśnie tam na śniegu.

Nie poddawaj się, jęknęła Śnieg, jej głos teraz słabszy, ale wciąż pocieszający.

Kiedy dotarłem do swojej chatki, moje ubranie było przemoczone śniegiem i krwią. Zdjąłem je drżącymi rękami i runąłem na twardą drewnianą łóżkową ramę. Leżąc tam, ból odrzucenia powoli zaczął ustępować, zostawiając po sobie pustkę.

Pukanie do moich drzwi wyrwało mnie ze smutku. Zanim zdążyłem zareagować, drzwi się otworzyły. Żołnierze Granta wtargnęli do środka, ich twarze ponure i zdeterminowane.

"Zgodnie z rozkazem Alfy," ogłosił lider, jego głos pozbawiony emocji, "Lina Ashley ma zostać sprzedana Plemieniu Niedźwiedzi jako kara za zabójstwo swoich rodziców."

Słowa uderzyły mnie jak cios fizyczny. Plemię Niedźwiedzi—najbardziej dzikie, brutalne zbiorowisko wyrzutków i potworów na Północy. Opowieści o tym, co działo się z wilkami sprzedanymi im—szczególnie z wilkami samicami—były koszmarami, którymi matki straszyły nieposłuszne dzieci.

"Nie!" Krzyk wyrwał się z mojego zszarpanej gardła, gdy ogarnęła mnie ślepą panika. Cofnąłem się w popłochu po łóżku, moje złamane żebra wysyłały błyskawice bólu przez moją klatkę piersiową. "Nie możecie tego zrobić! Proszę! Nie zabiłam ich! Kochałam ich!" Mój głos pękał z desperacji. "Znacie mnie! Większość z was widziała, jak dorastałam!"

"Proszę," błagałem, mój głos opadając do złamanego szeptu, gdy łzy spływały po mojej twarzy. "Oni mnie zabiją tam—albo i gorzej. Wiecie, co robią samicom. Proszę, nie róbcie tego."

Moje prośby ulotniły się w zimne powietrze, gdy związali moje nadgarstki srebrną powłoką, która paliła moją skórę na dotyk. Pierwotny terror dał mi ostatni przypływ desperackiej siły. Walczyłem z dziką intensywnością uwięzionego zwierzęcia, kopiąc, gryząc, szamocąc się przeciw ich chwytowi. Moje paznokcie wydobyły krew z twarzy jednego z ochroniarzy, i na moment pomyślałem, że może uda mi się uwolnić. Wtedy pięść trafiła w moje już złamane żebra, a świat eksplodował w bólu.

Gdy łapałem powietrze, oni skorzystali z okazji, by wyciągnąć mnie z chatki.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

828k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

951.6k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

504.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

454.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

350.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

442.1k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

857.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

420k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.