197

Z perspektywy Liny

Krwawa kartka gnie się w mojej drżącej pięści, gdy wściekłość narasta we mnie jak supernowa gotowa do wybuchu. Skręcona wiadomość Morgany wypala się w mojej pamięci, każde słowo to świeża rana: Trzy dni, aż przyjdzie do mnie dobrowolnie, albo zabiorę to, co moje, siłą.

"On...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie