Sprawa charytatywna

Raelynn's POV

W końcu wracam do domu, choć jest to słodko-gorzkie.

Dziś jest również dzień pogrzebu Johnny'ego i nie wiem, co czuję. Przez ostatnie trzy dni byłam zablokowana. Gapiłam się na ściany, na moje rany i na te przeklęte drzwi, czekając, aż ktoś przyjdzie i na mnie nakrzyczy.

Gdyby nie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie