
Zakład o Bambi
Taylor Ashcraft · W trakcie · 140.7k słów
Wstęp
Jeszcze bardziej przerażająca sytuacja rozwinęła się, gdy poznałam Kieran Decker, przystojnego chłopaka, który dręczył mnie w liceum. Nie był tak bogaty, przystojny i czarujący, jak się wydawało. Tak jak ja, skrywał tajemnicę. Kiedy próbowałam ją odkryć, stawał się bardziej defensywny i wrogi niż kiedykolwiek wcześniej.
Podejrzewałam nawet, że Kieran Decker mógł być zamieszany w śmierć mojej matki rok temu. Nie wiedziałam, czy mu zaufać, czy go zabić!
Rozdział 1
JEDEN ROK TEMU
Grzmot wstrząsnął domem, wyrywając mnie z głębokiego snu. Deszcz bębnił o okno, a gdy moje oczy przyzwyczajały się do ciemności, błyskawica rozświetliła mrok, który pochłonął mój pokój.
Serce waliło mi w piersi jak werbel, ale bez względu na to, ile oddechów wzięłam, wdech i wydech, moje serce nie chciało się uspokoić.
Chwyciłam za koszulkę, moje paznokcie drapały skórę przez materiał. Czułam równomierne bicie serca pod opuszkami palców.
Burze zazwyczaj mnie nie przerażają. Wręcz przeciwnie, więc ta reakcja mnie zaskoczyła.
Czy śniłam? Sięgnęłam po telefon, żeby sprawdzić godzinę. Jest prawie trzecia nad ranem. Za trzy krótkie godziny będę szykować się do szkoły.
Opadłam na plecy, naciągając kołdrę pod samą brodę, zamykając oczy z nadzieją, że uda mi się ponownie zasnąć.
Po kilku minutach nie mogłam pozbyć się uczucia niepokoju, które siedziało jak martwy ciężar w moim żołądku.
Zrzucając kołdrę, ostrożnie wsunęłam stopy w puszyste kapcie, ale w chwili ciszy usłyszałam skrzypienie na korytarzu. Wyjrzałam przez drzwi i zobaczyłam Caeluma stojącego tuż przed swoim pokojem.
„Coś jest nie tak.”
„Wracaj do pokoju i czekaj na mnie. Sprawdzę to. Nie wychodź, dopóki po ciebie nie przyjdę. Zrozumiano?”
Caelum przez chwilę gryzł dolną wargę, zanim skinął głową. Po usłyszeniu kliknięcia jego drzwi, powoli ruszyłam wzdłuż korytarza.
Z każdym krokiem w kierunku pokoju matki ciężar w moim żołądku narastał, aż czułam się, jakbym ważyła milion funtów. Dreszcz przeszedł mi po plecach, gdy usłyszałam kolejny dźwięk. Ten był mniej stłumiony niż wcześniej. Jestem pewna, że brzmiał jak strzał.
Powietrze na korytarzu wydawało się wyssane, oddychanie było trudne. Nawet piła łańcuchowa nie przecięłaby napiętej atmosfery wokół mnie. Wstrzymałam oddech, aż stanęłam tuż przed drzwiami matki.
Błyskawica oświetliła korytarz, zanim grzmot ponownie wstrząsnął domem, a ja przycisnęłam rękę do ust, by stłumić przerażony krzyk.
Podchodząc bliżej, przyłożyłam ucho do zimnego drewna, nasłuchując uważnie. Kolejny grzmot sprawił, że podskoczyłam, lekko uderzając czołem o framugę.
Po drugiej stronie drzwi rozległ się dźwięk czegoś... kogoś poruszającego się. Mój ojciec nie był w domu. Byłam tylko ja, Caelum i mama... A mama była zbyt chora, żeby łatwo wstać z łóżka.
Czy próbowała to zrobić? Nie widziałam jej stóp dotykających podłogi od tygodni.
Sięgając po klamkę, moja ręka musnęła chłodną mosiężną powierzchnię tuż przed tym, jak drzwi zostały pociągnięte od środka.
Z moich ust wydobył się jęk, a strach ogarnął mnie, gdy moje oczy spotkały się z czarnymi otworami kominiarki.
Zamarznięty ze strachu, patrzyłem w bezduszne oczy, jakby czas stanął w miejscu.
Osoba pchnęła mnie mocno do tyłu, powodując, że uderzyłem głową o listwę, a wszystko natychmiast stało się rozmazane, zanim ciemność osnuła moje oczy.
Gdy odzyskałem przytomność, głowa bolała, ale musiało minąć tylko kilka sekund, bo dźwięk trzaśnięcia drzwi wejściowych sprawił, że próbowałem wstać, zanim moje ciało było na to gotowe.
Upadłem na kolana na środku korytarza, czołgając się w stronę pokoju Caeluma. Podłoga zdawała się kołysać, a mdłości wzbierały w żołądku. Ostatni raz spojrzałem na lekko uchylone drzwi do pokoju mojej matki i wiedziałem. Wiedziałem, że jej już nie ma. Wiedziałem, że nie miałoby znaczenia, czy odwrócę się i wejdę do tego pokoju.
Mogłem jeszcze walczyć o Cae.
Coś ciepłego i mokrego spływało mi po skroniach z włosów, zanim jeszcze bardziej zamgliło mój wzrok. Nieważne, ile razy mrugałem, lewe oko było zamglone przez... Przetarłem twarz grzbietem dłoni i zobaczyłem krwistą plamę.
Upadek na twarde drewno musiał rozciąć tył mojej głowy.
Dotarcie do pokoju Caeluma zajęło mi wieczność, ale w końcu wtargnąłem do środka, widząc, jak Caelum trzyma kij baseballowy przy swoim łóżku. Kij upadł na podłogę, gdy tylko zobaczył, że to ja, i przykucnął obok mnie.
Z jego ust wydobywały się dźwięki, ale nic nie mogłem zrozumieć. Zmuszając się do klęknięcia, pokazałem znakami: „Zadzwoń na policję”.
Caelum wybrał numer 911, przesuwając telefon przede mną, po czym sięgnął po koszulkę z szuflady i przycisnął ją do tyłu mojej głowy. Czułem drżenie jego palców, ale nieważne, jak bardzo się starałem, nie mogłem skupić się na pocieszaniu go.
Chwiałem się na kolanach, upadłem do przodu, powodując, że krew spłynęła po grzbiecie mojego nosa, rozpryskując się na dywanie.
Kap. Kap. Kap.
Proszę, niech mama będzie cała. Proszę, niech się mylę.
Szczegóły następnych piętnastu minut były zamglone. Szczerze mówiąc, szczegóły następnych dwudziestu czterech godzin były zamglone.
Ktoś włamał się do naszego domu i zabił moją matkę. Najprawdopodobniej Caelum i ja mieliśmy tej nocy również zginąć, ale kiedy się obudziłem, znajdując go w pokoju naszej matki, spanikował i uciekł, zamiast dokończyć robotę.
Przynajmniej tak myślałem. Policja zdawała się sądzić, że to był przypadkowy atak. To właściwie pomysł mojego ojca, bo kto atakuje chorą matkę we śnie?
Czy to oznaczało, że planował wrócić? Czy to po prostu nieudany napad? Morderstwo w przypływie chwili czy coś głębszego i bardziej przemyślanego...
To miał być guz. Mieliśmy mieć więcej czasu. Nigdy nie zdążyłem się pożegnać.
Przepraszam, mamo. Nie mogłem cię ochronić. Nie byłem wystarczająco silny.
Nie wierzę, że zginęłaś przypadkowo. Znajdę tego, kto cię zabił, i sprawię, że zapłaci za twoją śmierć!
Ostatnie Rozdziały
#142 Niezręczny
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#141 Nadmiernie stymulowany
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#140 Umowa
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#139 Chłopak
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#138 Mój
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#137 Głos wewnętrzny
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#136 Po prostu bądź sobą
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#135 Dezasocjacja
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#134 Zrobił to, co trzeba było zrobić
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026#133 Mam cię
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.












