Rozdział 21

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIERWSZY: SPOTKANIE

KSIĄŻĘ LYSANDER

Wyszedłem z sali narad, prostując plecy i unosząc dumnie głowę. Gdy tylko strażnicy zamknęli za mną drzwi, pozwoliłem sobie na rozluźnienie mięśni, a moje ramiona opadły.

"Gwiazdy niech to szlag, ci nadęci dupki to prawdziwy ból w tyłku," wa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie