Zakazana Ciężarna Partnerka Alfy

Zakazana Ciężarna Partnerka Alfy

Oyizamarvellous · W trakcie · 76.5k słów

388
Gorące
1.1k
Wyświetlenia
45
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Nigdy się z nią nie zwiążę. To tylko dla traktatu.”
Przysięga księcia Lysandra Shadowmere’a wobec innej była jak ostrze w moim sercu. On jest moim przeznaczonym partnerem i największym wrogiem mojego ludu.

Związana politycznym sojuszem, mającym zakończyć wieki wojny, ja, księżniczka Seraphina Nightclaw, muszę poślubić księcia mrocznych fae, który zniszczył moją watahę. Lysander jest bezwzględny, rozkazujący i związany świętą przysięgą wobec innej. Jestem wilczą księżniczką, którą powinien nienawidzić, a jednak więź między nami rozpala niebezpieczną, nieodpartą namiętność.

On walczy z przeznaczeniem; ja walczę z tęsknotą w mojej duszy. Ale gdy zakazana noc zmienia wszystko, uciekam z rosnącym we mnie sekretem—jego dziedzicem i moją zemstą.

Rozdział 1

Z każdym krokiem, który stawiałem w kierunku Wielkiej Sali, moje serce ściskało się coraz mocniej. Pierwsze światło świtu przedzierało się przez wysokie okna, rzucając na wszystko eteryczne srebrne i fioletowe odcienie, które przypominały mi jej oczy.

Ale coś było nie tak. Zamek tego ranka wydawał się inny – cienie były głębsze, cisza bardziej przytłaczająca. Nawet służący, których mijałem, poruszali się z niezwykłym pośpiechem, ich twarze były blade i napięte.

Kryształowe niebieskie oczy, lśniące jak zimowe gwiazdy, nawiedzały każdy zakamarek mojego umysłu. Księżniczka wilkołaków, którą spotkałem pod księżycowym blaskiem, zawładnęła nie tylko moimi myślami na jawie – wtargnęła w moje sny z jedwabistymi szeptami i fantomowymi dotknięciami. Jej bujne kształty sprawiały, że ślina napływała mi do ust z desperackim głodem. Jej upajający zapach dzikich róż i nocnego deszczu rozgrzewał moją krew do płynnego ognia.

Nie byłem naiwny. W chwili, gdy nasze spojrzenia się spotkały na szczycie pokojowym, rozpoznanie zapłonęło w mojej duszy. Wiedziałem, kim była, co przeznaczenie miało dla niej – moją wybranką.

Kiedy trzymałem ją w księżycowych ogrodach, nic nigdy nie wydawało się tak doskonale właściwe. Nic nigdy nie było tak niszczycielsko złe...

Cholera bogom...

Była dla mnie zakazana. Jej ludzie wyrwali moje serce z piersi, gdy zamordowali mojego najdroższego towarzysza. Kieran był dla mnie bratem we wszystkim poza krwią. Walczyliśmy razem w niezliczonych bitwach, ratowaliśmy się nawzajem z objęć śmierci więcej razy, niż mogłem zliczyć. Aż nadszedł ten ostateczny, fatalny wieczór, kiedy jego krew zabarwiła ziemię na czerwono, umierając w moich ramionach. Rzucił się między mnie a szczęki wilkołaka, przyjmując śmiertelny cios przeznaczony dla mnie.

Moje serce ścisnęło się, gdy jego umierające słowa odbiły się echem w mojej pamięci.

"Przysięgnij mi," wysapał, krwawa piana wypływała z jego ust. "Obiecaj mi, że ochronisz moją siostrę. Nie ma nikogo innego w tym okrutnym świecie."

Ścisnąłem jego drżącą dłoń i przyrzekłem, "Zrobię więcej niż ją ochronię. Uczynię ją moją żoną."

Ulga spłynęła na jego zakrwawione rysy, zanim jego oczy stały się szkliste i puste, a ostatni oddech uciekł jak poranna mgła. Potem odszedł, pozostawiając tylko ciszę.

Zarówno Kieran, jak i ja wiedzieliśmy, jak jego ukochana siostra, Rosalina, przez lata skrycie żywiła do mnie uczucia. Choć nigdy nie odwzajemniałem jej romantycznych uczuć – widząc w niej jedynie drogą siostrę – wiedziałem, że poślubienie jej przyniesie mojemu poległemu przyjacielowi spokój. Wdzięczność w jego umierających oczach to potwierdziła.

A teraz... teraz, gdy znalazłem swoją prawdziwą wybrankę...

„Cholera jasna,” zakląłem, przeczesując palcami swoje kruczoczarne włosy.

Dźwięk pośpiesznych kroków odbijał się echem gdzieś za mną, a za nim szeptane, pełne napięcia głosy. Usłyszałem fragmenty cichych słów: „…księżniczka…” „…już na miejscu…” „…rozkazy jego wysokości…”

Krew w moich żyłach zamarzła.

„Lysander,” rozległ się rozkazujący głos z cienia przede mną.

Podniosłem głowę, widząc zbliżającego się ojca. Król Malachar pojawił się przede mną, jego czoło było ciemne jak burzowe chmury, nozdrza rozszerzone. Jego fioletowe oczy płonęły nieziemskim ogniem—ale było tam coś jeszcze. Coś, co sprawiło, że przeszedł mnie dreszcz. Oczekiwanie. Ekscytacja.

Świeże plamy atramentu znaczyły jego palce, a ja wyczułem zapach stopionego wosku. Pisał listy. Wiele z nich.

Z ustami wykrzywionymi w gniewie warknął: „Chodź za mną.” Obrócił się gwałtownie, a jego obsydianowy płaszcz rozwinął się jak skrzydła kruka.

Serce zamarło mi w piersi.

Co do dziewięciu piekieł?

Sposób, w jaki się poruszał—drapieżny, celowy—mówił mi, że to nie było zwykłe wezwanie. To było coś, co planował od dawna.

Z napiętym kręgosłupem podążyłem za ojcem bocznym korytarzem. Zatrzymał się przy drzwiach do swojej komnaty, gestem wskazując, żebym wszedł pierwszy. Unosząc pytająco brew, przeszedłem obok niego, a on zamknął za nami drzwi z głuchym hukiem, który zabrzmiał jak dzwon śmierci.

Przebiegłem wzrokiem szybko po wystawnym pokoju, moje wojownicze instynkty były na baczności. Srebrzyste światło wpadało przez okna wykuszowe, aksamitne siedzisko pod oknem było puste. Ogromne łóżko z baldachimem było doskonale pościelone, głębokie szafirowe narzuty dokładnie wsunięte pod ramę. Na wypolerowanej podłodze leżała skóra pradawnego wilka.

Ale to biurko przykuło moją uwagę. Na jego powierzchni leżały dziesiątki listów, oficjalnych dokumentów z królewskimi pieczęciami i coś, co wyglądało jak… kontrakty małżeńskie?

Puls mi przyspieszył.

Mojej matki nie było widać, ale jej nieobecność wydawała się zamierzona. Zaaranżowana.

„O co tu chodzi?” zażądałem, nerwy napięte, ręka instynktownie przesunęła się w stronę rękojeści miecza.

Mój ojciec krążył wokół mnie jak drapieżnik, ręce splecione za szerokimi plecami. Śledziłem każdy jego ruch, napięty jak kot na polowaniu. W końcu król Malachar zatrzymał się przede mną, oczy zwężone do fioletowych szczelin, które zdawały się przenikać moją duszę.

„Dlaczego śmierdzisz wilkołakiem?” Słowa były jak stal. Jego nos zmarszczył się, gdy głęboko wciągnął powietrze. Ale zamiast furii, na jego twarzy pojawiło się coś innego—coś, co wyglądało prawie jak satysfakcja. „Esencja wilkołaczycy przylgnęła do ciebie jak grzech.”

Przerażenie ścisnęło mi pierś, a zaraz potem przyszło niedowierzanie. Szybko zbadałem naszą więź mentalnie. Wciąż była niekompletna, unosząc się jako migocząca linia między nami. Eteryczne nici świeciły jasno - moja była głębokim fioletowym płomieniem, jej zaś promieniującym srebrnym ogniem dotkniętym złotem. Ulgę poczułem, gdy zrozumiałem, że jeszcze nie byliśmy trwale związani.

Ale gdy studiowałem połączenie, coś innego stało się jasne. Więź wzmacniała się sama z siebie. Rosła. Pulsowała własnym życiem.

Czy on może wyczuć więź partnerstwa? Jak?

Mój ojciec musiał odczytać pytania wypisane na mojej twarzy. "Jako twój król, posiadam moc dostrzegania więzi, które łączą dusze mojego ludu. W tym twoją." Podszedł bliżej, aż byliśmy na odległość oddechu, zmuszając mnie do patrzenia w oczy, które odbijały moje własne. "Jako twój ojciec... wyczułem, że coś się zmieniło, gdy tylko cię zobaczyłem. Jeden zapach powiedział mi wszystko."

Jego uśmiech był ostry jak brzytwa. "Ale to nie wszystko, co mogę wyczuć, synu."

Lód zalał moje żyły. "Co masz na myśli?"

"Nie ma o czym mówić," warknąłem zamiast tego, zaciskając pięści.

"Nie graj ze mną w gry," powiedział król Malachar, ale w jego głosie brakowało oczekiwanego gniewu. Zamiast tego była tam podskórna ekscytacja. "Wiem, że byłeś blisko z wilkołaczką."

Moje oczy rozszerzyły się. "Jak diabli, że byłem," warknąłem. Krew wrzała mi w żyłach na jego oskarżenie. Czy naprawdę myślał, że tak mało o mnie, że zdradziłbym nasz lud - zdradziłbym moją świętą obietnicę Kieranowi? Byłem zaręczony z jego siostrą, na miłość boską!

Król Malachar prychnął. "Proszę cię." Zbliżył twarz do mojej, a ja dostrzegłem coś w jego wyrazie, co sprawiło, że żołądek mi się ścisnął. Triumf. "Czuję jej zapach na twojej skórze!"

Moje myśli wróciły do chwili, gdy obejmowałem księżniczkę w ogrodach. Jej błyszczące szafirowe oczy zamknęły się, gdy wtuliła się w moje ramiona, usta rozchyliły się do pocałunku, który nigdy nie nadszedł. Nawet teraz, ślina napływała mi do ust na myśl o smaku tych doskonałych warg - by rozkoszować się uczuciem jej miękkich kształtów przyciśniętych do mojego twardego ciała.

Pożądanie obudziło się nisko w moim brzuchu, grożąc, że mnie pochłonie.

Zacisnąłem szczęki, tłumiąc bezlitośnie jeżdżącą mną żądzę. "Czujesz jej zapach, bo trzymaliśmy się w objęciach," przyznałem przez zaciśnięte zęby. "Ale nie spałem z nią!" Moje spojrzenie błagało go. "Nigdy nie zdradziłbym mojego ludu w ten sposób. To nie do pomyślenia."

Mój ojciec przeszukiwał moje oczy, jakby szukając prawdy w ich głębi. Czułem jego przenikliwe spojrzenie aż do samej duszy. Utrzymywałem jego wzrok, nieustępliwie. W końcu zrobił krok w tył, dając mi przestrzeń. Moje płuca rozszerzyły się, jakby były głodne powietrza.

Biorąc głęboki oddech, mój ojciec powiedział: „Wierzę ci, synu.” Jego usta zacisnęły się w cienką linię. „Wiem, jak głęboko sięga twoja nienawiść do wilkołaków.” Jego brwi zmarszczyły się, ale coś mignęło w jego oczach - coś, co wyglądało niemal jak zadowolenie. „Ale to wciąż nie wyjaśnia, dlaczego zapach wilkołaka samicy przylgnął do twojej skóry jak perfumy kochanki.”

Moja szczęka zacisnęła się, gdy ważyłem swoje następne słowa. Czy naprawdę mogłem to wyznać ojcu? Że znalazłem swoją przeznaczoną partnerkę wśród naszych zaprzysięgłych wrogów? Król Malachar był sprawiedliwy i uczciwy, ale był też dominującym alfą o gwałtownym temperamencie.

A sposób, w jaki teraz na mnie patrzył - jak pająk patrzący na muchę wchodzącą w jego sieć - sprawiał, że każdy instynkt krzyczał, bym milczał.

Ale nie mogłem. Prawda była jak palący węgiel w moim gardle.

Wziąłem uspokajający oddech i wyprostowałem się na pełną wysokość. „Spotkałem swoją partnerkę na tym szczycie. Ona jest...” Zawahałem się, obserwując, jak zimne zrozumienie zalewa twarz mojego ojca, jego oczy rozszerzają się w szoku. Żółć podeszła mi do gardła. „Ona jest księżniczką wilkołaków, Seraphiną Nightclaw.”

Napięta cisza rozciągnęła się między nami jak ostrze. Król Malachar powoli pokręcił głową. „To nie może być,” wyszeptał. „Czy... czy jesteś pewien?”

Opuściłem głowę, szarpiąc za włosy w zdenerwowaniu. „Życzyłbym sobie, żeby tak nie było, Ojcze. Ale ta samica jest moją partnerką.”

Mój ojciec odwrócił się, jego plecy były proste jak drut. Położył ręce na biodrach i pochylił głowę. Po raz pierwszy w życiu wielki Król Malachar był oniemiały. Ból przeszył moje serce, widząc go zredukowanego do tego stanu przeze mnie i moje więzi z naszym wrogiem. Moje pięści drżały z pragnienia zniszczenia czegoś. Ciemne moce wewnątrz mnie wzrosły, szukając ujścia.

Wtedy to usłyszałem. Ciche, prawie niesłyszalne.

Mój ojciec chichotał.

Ten dźwięk przeszył mnie strachem. Śmiech Króla Malachara zawsze zwiastował czyjąś zgubę.

Mój ojciec obrócił się bokiem, pocierając podbródek, gdy rzucił mi kalkulujące spojrzenie, które sprawiło, że moja krew zamieniła się w lodowatą wodę.

Drobne włoski na karku podniosły się w ostrzeżeniu.

Co on myśli?

„Perfekcyjnie,” wymruczał Król Malachar, jego głos ociekający ciemnym zadowoleniem. „Absolutnie perfekcyjnie.”

Nie. Nie, nie, nie.

Uniósłem brew, studiując go przez zmrużone oczy. „Co? Co planujesz?”

Mój ojciec podszedł do biurka, jego palce sunęły po kontraktach małżeńskich. „Czy wiesz, co to oznacza, Lysandrze?” Jego uśmiech był drapieżny. „Twoja więź z księżniczką wilkołaków... to nie jest przekleństwo. To okazja.”

Mój świat się zachwiał. „Ojcze, o czym ty mówisz?”

„Poślubisz ją,” powiedział po prostu, jakby rozmawiał o pogodzie. „Dziś wieczorem.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.3k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

425.5k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.5k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.6k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników