Rozdział 47

„Wow,” powiedziałem, kręcąc głową.

Lyra rzuciła mi chłodne spojrzenie, ale milczała.

„Wiedziałem, że wy, wilki, jesteście spięte jak cholera, ale nie sądziłem, że odrzucicie wygodę.” Skrzywiłem się, patrząc na nią z góry. „Co? Za intymne dla wilkołaków? Nic dziwnego, że jesteś dziewicą.” Strzelał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie