Rozdział 54

RYKER STEELHEART

Cholera. Mój kutas był na wpół zamarznięty, gdy przestałem biec na złamanie karku, próbując zapomnieć zapach Lyry. Lodowaty wiatr smagał moją odkrytą skórę, mrożąc resztę ciała. Śnieg, który pokrywał ziemię, przyczepiał się do moich nóg, zamrażając krew.

Mój wewnętrzny niedźwiedź ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie