Rozdział 58

Dni zamieniły się w dwa tygodnie, a moja skóra piekła z frustracji. Ryker informował mnie na bieżąco o śledztwie dotyczącym manipulacji niedźwiedziołaków przez Ciemne Faerie. Wciąż jednak nie było żadnych tropów co do tego, kto był sprawcą. Nawet przy wspólnych wysiłkach mojej watahy i Rykerowej.

W...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie