Rozdział 51 Wyrok

~Hazel~

– No cóż, możecie im dać taką karę, jaką uznacie za stosowną. Mnie to rybka. – Uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami, jakby to była błahostka. Chciałam, żeby wiedzieli, że jakąkolwiek karę im wymierzą, ja to przyjmę bez gadania.

Spojrzałam na Luciano i nasze spojrzenia się spotkały.

–...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie