Zakazana Partnerka Króla Alfy

Zakazana Partnerka Króla Alfy

Kilimo · Zakończone · 232.9k słów

1.2k
Gorące
13.9k
Wyświetlenia
267
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Na kolana, Wasza Wysokość…” — jęknął Luciano, kiedy usłyszał moje słowa. Kusząco przygryzłam wargę; w jego oczach widziałam czystą żądzę i palącą potrzebę.

„Cholera! Rozpuszczony bachor!” — zaklął pod nosem i szorstko, choć z wyczuciem, chwycił mnie za włosy, po czym wsunął je do moich ust…


Hazel miała wszystko, o czym kobieta mogłaby marzyć: kochającego, troskliwego męża, szczęśliwy dom i władzę, którą trzymała w garści.

Jednak jej niebiańskie życie zamienia się w koszmar, gdy jej mąż odnajduje swoją przeznaczoną partnerkę. Zdradzona i rozbita na kawałki Hazel próbuje wyrwać się z okowów losu, ale przychodzi jej to z trudem, bo więzi, które łączą ją z mężem, zaciskają się na niej jak pęta.

Jakby odkrycie przez męża Hazel jego przeznaczonej nie było już wystarczającą karą od bogini, jej wataha zostaje zaatakowana, a ona sama trafia w ręce bezlitosnego księcia Lykanów jako jego jeniec.

Luciano, książę Lykanów, który żelazną ręką trzyma się zasad swojego królestwa, pożąda urody Hazel i nie potrafi zdusić ognia, który rozpala się w nim z każdą chwilą.

Co się stanie, gdy na jaw wyjdzie sekret z przeszłości, który zagrozi życiu zarówno Hazel, jak i księcia? Czy ich miłość okaże się dość silna, by ich utrzymać razem, czy też pochłoną ich gniew, zdrada i ból?

Rozdział 1

~Hazel~

Wciągnęłam gwałtownie powietrze, próbując ukoić ból gdzieś na samym dnie serca, ale… nadal go czułam. Tak głęboko, dusząco, uparcie — nie do zignorowania.

„Hazel! Proszę, otwórz drzwi. Proszę… daj mi szansę to wyjaśnić.”

Jego ochrypły głos przebił się przez ciche powietrze, ledwie wyszłam z łazienki.

Zatrzymałam się jak wryta i zamknęłam oczy, po czym wzięłam głęboki wdech. Serce skręciło mi się w piersi, jakby ktoś przebijał je srebrnym, obosiecznym sztyletem, i nagle zaczęło mi brakować tchu.

Głos, który kiedyś sprawiał, że robiło mi się w środku miękko i ciepło, teraz nie przynosił nic poza rozdzierającym bólem.

„Hazel…” — zapukał znów, tym razem głośniej niż wcześniej, a jego głos był napięty i błagalny.

„Muszę się z tym zmierzyć. Chowanie się albo unikanie go nic nie da.” — dodałam sobie odwagi.

Podeszłam do drzwi i otworzyłam je, bo wiedziałam, że nie przestanie walić. W jego oceanicznie niebieskich oczach zobaczyłam ulgę w tej samej sekundzie, gdy zamek cicho kliknął. Jego kruczoczarne włosy były w kompletnym nieładzie; wyglądał na przerażonego i strasznie zmartwionego. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio widziałam go w takim stanie.

„Hazel… dzięki bogini. Tak się bałem, kiedy Matteo powiedział mi, że wyszłaś z ceremonii, nie mówiąc mu, dokąd idziesz.”

Wyznał to, po czym objął mnie mocno, aż zabrakło mi miejsca na myśli. Zamknęłam oczy, a jedna łza spadła z lewego oka. W jego ramionach było ciepło. Uniosłam rękę, żeby go objąć, ale zawisła w pół drogi.

Nie potrafiłam go przytulić. Ręce opadły mi bezwładnie wzdłuż ciała.

„Puść mnie, proszę…” — błagałam słabym głosem. Chciałam zostać w tych ciepłych ramionach jeszcze chwilę. Tylko że to już nie było miejsce, w którym czułam się bezpiecznie.

„Nie. Nie ma mowy, żebym cię puścił, Hazel. Jesteś moja.” — powiedział zaborczo, a jego uścisk jeszcze się zacisnął.

Wysunęłam się z jego objęć i w końcu mnie puścił. Odsunęłam się o krok, robiąc między nami dystans, i starłam łzy z policzków grzbietem dłoni. Nie czułam się przy nim bezpiecznie. Już nie.

„O czym ty chcesz rozmawiać, skoro wszystko jest jak na dłoni?” — zapytałam.

„Hazel, proszę, nie mów tak.” — złapał mnie za ręce i lekko je ścisnął, a jego głos był niemal szeptem.

„My nic nie zrobiliśmy, przysięgam. Dałem radę… powstrzymać to, co do niej czułem.” — spojrzał mi prosto w oczy, jakby liczył, że mu uwierzę.

„To nie zmienia faktu, że do niej poszedłeś, Sebastian.” — powiedziałam, a słowa paliły mnie w gardle. „Widziałam to w twoich oczach, kiedy wciągnąłeś jej zapach, Seb. Wyglądałeś inaczej… nigdy tak na mnie nie patrzyłeś, odkąd zaczęliśmy ze sobą chodzić. Jakby ktoś cię zaczarował. Jakby liczyła się tylko ona.”

Zamilkłam, żeby złapać oddech; łzy popłynęły mi po policzkach, gdy obrazy znów odtwarzały się w mojej głowie.

Trudno było je powstrzymać. Chciałam być silna. Udawać, że to tak bardzo nie boli, udawać, że nie roztrzaskało mi serca na milion drobnych kawałków.

Ale… to było ponad moje siły. Wszystkie lata, które spędziliśmy razem, wszystkie wspomnienia, które zbudowaliśmy, wszystkie obietnice, które mi składał — wszystko pękło jak cienkie szkło.

Nie dało się po prostu o tym zapomnieć i odpuścić. Sebastian spuścił głowę, zawstydzony.

„Jak mam o tym wszystkim zapomnieć i udawać, że nic się nie stało?” — zapytałam, a on nie odpowiedział.

„Widziałam, jaki masz na nią odruch, Sebastian. Trudno to udawać. Nie umiem tak. Twoje serce nie bije tylko dla mnie, bije też dla niej. I jak ja mam się z tym czuć?” Otarłam łzy z oczu.

„Nawet odrobiny wysiłku nie włożyłeś w to, żeby zawalczyć o nas, Seb. Obiecałeś, że zaryzykujesz bycie słabym i odtrącisz tę swoją Przeznaczoną, jeśli kiedykolwiek stanie między nami. A co zrobiłeś? Poszedłeś do niej i zacząłeś się z nią obściskiwać. Czułam każdy cholerny ułamek tego i bolało jak diabli.” Powiedziałam, a on dalej milczał.

„Miałam wrażenie, jakby ktoś ściskał mi serce w małą kulkę i nagle zaczynało brakować mi powietrza.” Machnęłam rękami, tłumacząc, licząc, że zrozumie, co czułam, kiedy on był zajęty całowaniem się ze swoją Przeznaczoną.

„Ale próbowałem, Hazel.” Odezwał się słabym głosem, a oczy mu zaszkliły się tak, jakby zaraz miał się rozsypać.

„Dzisiaj miała być nasza szósta rocznica ślubu, a ja i tak wybrałam, żeby pojechać z tobą na tę coroczną ceremonię. I co zrobiłeś? Nawet nie okazałeś wdzięczności, nie potrafiłeś się powstrzymać, kiedy zauważyłeś, że twoja Przeznaczona kręci się w pobliżu. To było aż tak wiele, żeby o to prosić?” Zapytałam, patrząc mu prosto w oczy, a on spuścił wzrok.

„Przepraszam, że cię zawiodłem, Hazel. Przepraszam. Nie poszliśmy na całość. Walczyłem ze swoim wilkiem. Walczyłem z Knightem i on mi się podporządkował.” Powiedział, a z oka spłynęła mu pojedyncza łza.

Przeczesał swoje kruczoczarne włosy do tyłu i ścisnął je w dłoni tak mocno, że aż pobielały mu knykcie, a z ust wyrwało mu się sfrustrowane westchnienie.

„Może tym razem udało ci się poskromić Knighta, ale co z następnym razem? Obiecałeś, że nigdy nie dotkniesz innej kobiety, Sebastian. Chyba byłam naiwna, że ci uwierzyłam.” Zamilkłam na chwilę i ciężko wypuściłam powietrze, bo te słowa paliły mnie w gardle i na języku.

„Ona ma nad tobą większą kontrolę niż ja. Nie chcę się już łudzić.” Kącik moich ust uniósł się w gorzkim uśmiechu. Seb nic nie powiedział; tylko odwrócił wzrok, bo wiedział, że mówię prawdę.

Odwróciłam się powoli i wróciłam do pokoju.

Jak mam o wszystkim zapomnieć i odpuścić? Los nie dał mi nawet chwili, żebym przygotowała sobie głowę. Muszę zacząć przygotowywać się teraz, bo inaczej mnie to zniszczy, kiedy przyjdzie czas.

„Proszę… Hazel, nie rób mi tego. Tak strasznie cię kocham.” Dopadł mnie, ledwie się odwróciłam i zaczęłam od niego odchodzić. Objął mnie swoimi silnymi ramionami w pasie, ściskając moją drobną talię tak mocno, jakby bał się, że rozpłynę się w powietrzu.

„Proszę, nie odchodź, bo nie wiem, co mam bez ciebie zrobić. Przepraszam za to, co stało się na ceremonii.” Przycisnął usta do mojego ramienia.

„Nie chciałem iść do niej. Chciałem dalej tańczyć z tobą na parkiecie. Ale… ten zapach był zbyt silny. Przepraszam, że nie byłem dość silny, żeby z tym wygrać. Obiecuję, że następnym razem postawię na swoim. Zawalczyę o nas.”

Jego uścisk jeszcze się wzmocnił. Wtulił twarz w moją szyję i wciągnął mój zapach głęboko do płuc, jakby próbował sobie przypomnieć, jak pachnę.

„Proszę…” Błagał, a ja słyszałam w jego głosie żal, ból, strach i niepokój. Ciepły oddech muskał mi kark, a ja walczyłam z odruchem, żeby przechylić głowę na bok i dać mu pełny dostęp.

To przypomniało mi tyle razy, kiedy robił dokładnie to samo. Przychodził do kuchni, kiedy krzątałam się przy gotowaniu, i obejmował mnie od tyłu tak mocno, że aż miękłam w środku.

Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki oddech. Chciałam, żeby wszystkie nasze dobre wspomnienia zasnuły mi myśli. Jednak zamiast tego to, co wydarzyło się na corocznej ceremonii, znów wdarło się do głowy i przykryło wszystko inne.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?