
Zakazana Partnerka Króla Alfy
Kilimo · Zakończone · 232.9k słów
Wstęp
„Cholera! Rozpuszczony bachor!” — zaklął pod nosem i szorstko, choć z wyczuciem, chwycił mnie za włosy, po czym wsunął je do moich ust…
Hazel miała wszystko, o czym kobieta mogłaby marzyć: kochającego, troskliwego męża, szczęśliwy dom i władzę, którą trzymała w garści.
Jednak jej niebiańskie życie zamienia się w koszmar, gdy jej mąż odnajduje swoją przeznaczoną partnerkę. Zdradzona i rozbita na kawałki Hazel próbuje wyrwać się z okowów losu, ale przychodzi jej to z trudem, bo więzi, które łączą ją z mężem, zaciskają się na niej jak pęta.
Jakby odkrycie przez męża Hazel jego przeznaczonej nie było już wystarczającą karą od bogini, jej wataha zostaje zaatakowana, a ona sama trafia w ręce bezlitosnego księcia Lykanów jako jego jeniec.
Luciano, książę Lykanów, który żelazną ręką trzyma się zasad swojego królestwa, pożąda urody Hazel i nie potrafi zdusić ognia, który rozpala się w nim z każdą chwilą.
Co się stanie, gdy na jaw wyjdzie sekret z przeszłości, który zagrozi życiu zarówno Hazel, jak i księcia? Czy ich miłość okaże się dość silna, by ich utrzymać razem, czy też pochłoną ich gniew, zdrada i ból?
Rozdział 1
~Hazel~
Wciągnęłam gwałtownie powietrze, próbując ukoić ból gdzieś na samym dnie serca, ale… nadal go czułam. Tak głęboko, dusząco, uparcie — nie do zignorowania.
„Hazel! Proszę, otwórz drzwi. Proszę… daj mi szansę to wyjaśnić.”
Jego ochrypły głos przebił się przez ciche powietrze, ledwie wyszłam z łazienki.
Zatrzymałam się jak wryta i zamknęłam oczy, po czym wzięłam głęboki wdech. Serce skręciło mi się w piersi, jakby ktoś przebijał je srebrnym, obosiecznym sztyletem, i nagle zaczęło mi brakować tchu.
Głos, który kiedyś sprawiał, że robiło mi się w środku miękko i ciepło, teraz nie przynosił nic poza rozdzierającym bólem.
„Hazel…” — zapukał znów, tym razem głośniej niż wcześniej, a jego głos był napięty i błagalny.
„Muszę się z tym zmierzyć. Chowanie się albo unikanie go nic nie da.” — dodałam sobie odwagi.
Podeszłam do drzwi i otworzyłam je, bo wiedziałam, że nie przestanie walić. W jego oceanicznie niebieskich oczach zobaczyłam ulgę w tej samej sekundzie, gdy zamek cicho kliknął. Jego kruczoczarne włosy były w kompletnym nieładzie; wyglądał na przerażonego i strasznie zmartwionego. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio widziałam go w takim stanie.
„Hazel… dzięki bogini. Tak się bałem, kiedy Matteo powiedział mi, że wyszłaś z ceremonii, nie mówiąc mu, dokąd idziesz.”
Wyznał to, po czym objął mnie mocno, aż zabrakło mi miejsca na myśli. Zamknęłam oczy, a jedna łza spadła z lewego oka. W jego ramionach było ciepło. Uniosłam rękę, żeby go objąć, ale zawisła w pół drogi.
Nie potrafiłam go przytulić. Ręce opadły mi bezwładnie wzdłuż ciała.
„Puść mnie, proszę…” — błagałam słabym głosem. Chciałam zostać w tych ciepłych ramionach jeszcze chwilę. Tylko że to już nie było miejsce, w którym czułam się bezpiecznie.
„Nie. Nie ma mowy, żebym cię puścił, Hazel. Jesteś moja.” — powiedział zaborczo, a jego uścisk jeszcze się zacisnął.
Wysunęłam się z jego objęć i w końcu mnie puścił. Odsunęłam się o krok, robiąc między nami dystans, i starłam łzy z policzków grzbietem dłoni. Nie czułam się przy nim bezpiecznie. Już nie.
„O czym ty chcesz rozmawiać, skoro wszystko jest jak na dłoni?” — zapytałam.
„Hazel, proszę, nie mów tak.” — złapał mnie za ręce i lekko je ścisnął, a jego głos był niemal szeptem.
„My nic nie zrobiliśmy, przysięgam. Dałem radę… powstrzymać to, co do niej czułem.” — spojrzał mi prosto w oczy, jakby liczył, że mu uwierzę.
„To nie zmienia faktu, że do niej poszedłeś, Sebastian.” — powiedziałam, a słowa paliły mnie w gardle. „Widziałam to w twoich oczach, kiedy wciągnąłeś jej zapach, Seb. Wyglądałeś inaczej… nigdy tak na mnie nie patrzyłeś, odkąd zaczęliśmy ze sobą chodzić. Jakby ktoś cię zaczarował. Jakby liczyła się tylko ona.”
Zamilkłam, żeby złapać oddech; łzy popłynęły mi po policzkach, gdy obrazy znów odtwarzały się w mojej głowie.
Trudno było je powstrzymać. Chciałam być silna. Udawać, że to tak bardzo nie boli, udawać, że nie roztrzaskało mi serca na milion drobnych kawałków.
Ale… to było ponad moje siły. Wszystkie lata, które spędziliśmy razem, wszystkie wspomnienia, które zbudowaliśmy, wszystkie obietnice, które mi składał — wszystko pękło jak cienkie szkło.
Nie dało się po prostu o tym zapomnieć i odpuścić. Sebastian spuścił głowę, zawstydzony.
„Jak mam o tym wszystkim zapomnieć i udawać, że nic się nie stało?” — zapytałam, a on nie odpowiedział.
„Widziałam, jaki masz na nią odruch, Sebastian. Trudno to udawać. Nie umiem tak. Twoje serce nie bije tylko dla mnie, bije też dla niej. I jak ja mam się z tym czuć?” Otarłam łzy z oczu.
„Nawet odrobiny wysiłku nie włożyłeś w to, żeby zawalczyć o nas, Seb. Obiecałeś, że zaryzykujesz bycie słabym i odtrącisz tę swoją Przeznaczoną, jeśli kiedykolwiek stanie między nami. A co zrobiłeś? Poszedłeś do niej i zacząłeś się z nią obściskiwać. Czułam każdy cholerny ułamek tego i bolało jak diabli.” Powiedziałam, a on dalej milczał.
„Miałam wrażenie, jakby ktoś ściskał mi serce w małą kulkę i nagle zaczynało brakować mi powietrza.” Machnęłam rękami, tłumacząc, licząc, że zrozumie, co czułam, kiedy on był zajęty całowaniem się ze swoją Przeznaczoną.
„Ale próbowałem, Hazel.” Odezwał się słabym głosem, a oczy mu zaszkliły się tak, jakby zaraz miał się rozsypać.
„Dzisiaj miała być nasza szósta rocznica ślubu, a ja i tak wybrałam, żeby pojechać z tobą na tę coroczną ceremonię. I co zrobiłeś? Nawet nie okazałeś wdzięczności, nie potrafiłeś się powstrzymać, kiedy zauważyłeś, że twoja Przeznaczona kręci się w pobliżu. To było aż tak wiele, żeby o to prosić?” Zapytałam, patrząc mu prosto w oczy, a on spuścił wzrok.
„Przepraszam, że cię zawiodłem, Hazel. Przepraszam. Nie poszliśmy na całość. Walczyłem ze swoim wilkiem. Walczyłem z Knightem i on mi się podporządkował.” Powiedział, a z oka spłynęła mu pojedyncza łza.
Przeczesał swoje kruczoczarne włosy do tyłu i ścisnął je w dłoni tak mocno, że aż pobielały mu knykcie, a z ust wyrwało mu się sfrustrowane westchnienie.
„Może tym razem udało ci się poskromić Knighta, ale co z następnym razem? Obiecałeś, że nigdy nie dotkniesz innej kobiety, Sebastian. Chyba byłam naiwna, że ci uwierzyłam.” Zamilkłam na chwilę i ciężko wypuściłam powietrze, bo te słowa paliły mnie w gardle i na języku.
„Ona ma nad tobą większą kontrolę niż ja. Nie chcę się już łudzić.” Kącik moich ust uniósł się w gorzkim uśmiechu. Seb nic nie powiedział; tylko odwrócił wzrok, bo wiedział, że mówię prawdę.
Odwróciłam się powoli i wróciłam do pokoju.
Jak mam o wszystkim zapomnieć i odpuścić? Los nie dał mi nawet chwili, żebym przygotowała sobie głowę. Muszę zacząć przygotowywać się teraz, bo inaczej mnie to zniszczy, kiedy przyjdzie czas.
„Proszę… Hazel, nie rób mi tego. Tak strasznie cię kocham.” Dopadł mnie, ledwie się odwróciłam i zaczęłam od niego odchodzić. Objął mnie swoimi silnymi ramionami w pasie, ściskając moją drobną talię tak mocno, jakby bał się, że rozpłynę się w powietrzu.
„Proszę, nie odchodź, bo nie wiem, co mam bez ciebie zrobić. Przepraszam za to, co stało się na ceremonii.” Przycisnął usta do mojego ramienia.
„Nie chciałem iść do niej. Chciałem dalej tańczyć z tobą na parkiecie. Ale… ten zapach był zbyt silny. Przepraszam, że nie byłem dość silny, żeby z tym wygrać. Obiecuję, że następnym razem postawię na swoim. Zawalczyę o nas.”
Jego uścisk jeszcze się wzmocnił. Wtulił twarz w moją szyję i wciągnął mój zapach głęboko do płuc, jakby próbował sobie przypomnieć, jak pachnę.
„Proszę…” Błagał, a ja słyszałam w jego głosie żal, ból, strach i niepokój. Ciepły oddech muskał mi kark, a ja walczyłam z odruchem, żeby przechylić głowę na bok i dać mu pełny dostęp.
To przypomniało mi tyle razy, kiedy robił dokładnie to samo. Przychodził do kuchni, kiedy krzątałam się przy gotowaniu, i obejmował mnie od tyłu tak mocno, że aż miękłam w środku.
Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki oddech. Chciałam, żeby wszystkie nasze dobre wspomnienia zasnuły mi myśli. Jednak zamiast tego to, co wydarzyło się na corocznej ceremonii, znów wdarło się do głowy i przykryło wszystko inne.
Ostatnie Rozdziały
#146 Rozdział 146 Powitanie nowych członków
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#145 Rozdział 145 Chory
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#144 Rozdział 144 Śluby
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#143 Rozdział 143 Ślub
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#142 Rozdział 142 Oczekiwany dzień
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#141 Rozdział 141 Pierwszy dzień jako królowa
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#140 Rozdział 140 Spokojne miejsce
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#139 Rozdział 139 Odrzucenie
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#138 Rozdział 138 Mate?
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026#137 Rozdział 137 Dzień!
Ostatnia Aktualizacja: 5/23/2026
Może Ci się spodobać 😍
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."












