Zakazana Partnerka Króla Alfy

Zakazana Partnerka Króla Alfy

Kilimo · Zakończone · 232.9k słów

1.2k
Gorące
8.1k
Wyświetlenia
204
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Na kolana, Wasza Wysokość…” — jęknął Luciano, kiedy usłyszał moje słowa. Kusząco przygryzłam wargę; w jego oczach widziałam czystą żądzę i palącą potrzebę.

„Cholera! Rozpuszczony bachor!” — zaklął pod nosem i szorstko, choć z wyczuciem, chwycił mnie za włosy, po czym wsunął je do moich ust…


Hazel miała wszystko, o czym kobieta mogłaby marzyć: kochającego, troskliwego męża, szczęśliwy dom i władzę, którą trzymała w garści.

Jednak jej niebiańskie życie zamienia się w koszmar, gdy jej mąż odnajduje swoją przeznaczoną partnerkę. Zdradzona i rozbita na kawałki Hazel próbuje wyrwać się z okowów losu, ale przychodzi jej to z trudem, bo więzi, które łączą ją z mężem, zaciskają się na niej jak pęta.

Jakby odkrycie przez męża Hazel jego przeznaczonej nie było już wystarczającą karą od bogini, jej wataha zostaje zaatakowana, a ona sama trafia w ręce bezlitosnego księcia Lykanów jako jego jeniec.

Luciano, książę Lykanów, który żelazną ręką trzyma się zasad swojego królestwa, pożąda urody Hazel i nie potrafi zdusić ognia, który rozpala się w nim z każdą chwilą.

Co się stanie, gdy na jaw wyjdzie sekret z przeszłości, który zagrozi życiu zarówno Hazel, jak i księcia? Czy ich miłość okaże się dość silna, by ich utrzymać razem, czy też pochłoną ich gniew, zdrada i ból?

Rozdział 1

~Hazel~

Wciągnęłam gwałtownie powietrze, próbując ukoić ból gdzieś na samym dnie serca, ale… nadal go czułam. Tak głęboko, dusząco, uparcie — nie do zignorowania.

„Hazel! Proszę, otwórz drzwi. Proszę… daj mi szansę to wyjaśnić.”

Jego ochrypły głos przebił się przez ciche powietrze, ledwie wyszłam z łazienki.

Zatrzymałam się jak wryta i zamknęłam oczy, po czym wzięłam głęboki wdech. Serce skręciło mi się w piersi, jakby ktoś przebijał je srebrnym, obosiecznym sztyletem, i nagle zaczęło mi brakować tchu.

Głos, który kiedyś sprawiał, że robiło mi się w środku miękko i ciepło, teraz nie przynosił nic poza rozdzierającym bólem.

„Hazel…” — zapukał znów, tym razem głośniej niż wcześniej, a jego głos był napięty i błagalny.

„Muszę się z tym zmierzyć. Chowanie się albo unikanie go nic nie da.” — dodałam sobie odwagi.

Podeszłam do drzwi i otworzyłam je, bo wiedziałam, że nie przestanie walić. W jego oceanicznie niebieskich oczach zobaczyłam ulgę w tej samej sekundzie, gdy zamek cicho kliknął. Jego kruczoczarne włosy były w kompletnym nieładzie; wyglądał na przerażonego i strasznie zmartwionego. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio widziałam go w takim stanie.

„Hazel… dzięki bogini. Tak się bałem, kiedy Matteo powiedział mi, że wyszłaś z ceremonii, nie mówiąc mu, dokąd idziesz.”

Wyznał to, po czym objął mnie mocno, aż zabrakło mi miejsca na myśli. Zamknęłam oczy, a jedna łza spadła z lewego oka. W jego ramionach było ciepło. Uniosłam rękę, żeby go objąć, ale zawisła w pół drogi.

Nie potrafiłam go przytulić. Ręce opadły mi bezwładnie wzdłuż ciała.

„Puść mnie, proszę…” — błagałam słabym głosem. Chciałam zostać w tych ciepłych ramionach jeszcze chwilę. Tylko że to już nie było miejsce, w którym czułam się bezpiecznie.

„Nie. Nie ma mowy, żebym cię puścił, Hazel. Jesteś moja.” — powiedział zaborczo, a jego uścisk jeszcze się zacisnął.

Wysunęłam się z jego objęć i w końcu mnie puścił. Odsunęłam się o krok, robiąc między nami dystans, i starłam łzy z policzków grzbietem dłoni. Nie czułam się przy nim bezpiecznie. Już nie.

„O czym ty chcesz rozmawiać, skoro wszystko jest jak na dłoni?” — zapytałam.

„Hazel, proszę, nie mów tak.” — złapał mnie za ręce i lekko je ścisnął, a jego głos był niemal szeptem.

„My nic nie zrobiliśmy, przysięgam. Dałem radę… powstrzymać to, co do niej czułem.” — spojrzał mi prosto w oczy, jakby liczył, że mu uwierzę.

„To nie zmienia faktu, że do niej poszedłeś, Sebastian.” — powiedziałam, a słowa paliły mnie w gardle. „Widziałam to w twoich oczach, kiedy wciągnąłeś jej zapach, Seb. Wyglądałeś inaczej… nigdy tak na mnie nie patrzyłeś, odkąd zaczęliśmy ze sobą chodzić. Jakby ktoś cię zaczarował. Jakby liczyła się tylko ona.”

Zamilkłam, żeby złapać oddech; łzy popłynęły mi po policzkach, gdy obrazy znów odtwarzały się w mojej głowie.

Trudno było je powstrzymać. Chciałam być silna. Udawać, że to tak bardzo nie boli, udawać, że nie roztrzaskało mi serca na milion drobnych kawałków.

Ale… to było ponad moje siły. Wszystkie lata, które spędziliśmy razem, wszystkie wspomnienia, które zbudowaliśmy, wszystkie obietnice, które mi składał — wszystko pękło jak cienkie szkło.

Nie dało się po prostu o tym zapomnieć i odpuścić. Sebastian spuścił głowę, zawstydzony.

„Jak mam o tym wszystkim zapomnieć i udawać, że nic się nie stało?” — zapytałam, a on nie odpowiedział.

„Widziałam, jaki masz na nią odruch, Sebastian. Trudno to udawać. Nie umiem tak. Twoje serce nie bije tylko dla mnie, bije też dla niej. I jak ja mam się z tym czuć?” Otarłam łzy z oczu.

„Nawet odrobiny wysiłku nie włożyłeś w to, żeby zawalczyć o nas, Seb. Obiecałeś, że zaryzykujesz bycie słabym i odtrącisz tę swoją Przeznaczoną, jeśli kiedykolwiek stanie między nami. A co zrobiłeś? Poszedłeś do niej i zacząłeś się z nią obściskiwać. Czułam każdy cholerny ułamek tego i bolało jak diabli.” Powiedziałam, a on dalej milczał.

„Miałam wrażenie, jakby ktoś ściskał mi serce w małą kulkę i nagle zaczynało brakować mi powietrza.” Machnęłam rękami, tłumacząc, licząc, że zrozumie, co czułam, kiedy on był zajęty całowaniem się ze swoją Przeznaczoną.

„Ale próbowałem, Hazel.” Odezwał się słabym głosem, a oczy mu zaszkliły się tak, jakby zaraz miał się rozsypać.

„Dzisiaj miała być nasza szósta rocznica ślubu, a ja i tak wybrałam, żeby pojechać z tobą na tę coroczną ceremonię. I co zrobiłeś? Nawet nie okazałeś wdzięczności, nie potrafiłeś się powstrzymać, kiedy zauważyłeś, że twoja Przeznaczona kręci się w pobliżu. To było aż tak wiele, żeby o to prosić?” Zapytałam, patrząc mu prosto w oczy, a on spuścił wzrok.

„Przepraszam, że cię zawiodłem, Hazel. Przepraszam. Nie poszliśmy na całość. Walczyłem ze swoim wilkiem. Walczyłem z Knightem i on mi się podporządkował.” Powiedział, a z oka spłynęła mu pojedyncza łza.

Przeczesał swoje kruczoczarne włosy do tyłu i ścisnął je w dłoni tak mocno, że aż pobielały mu knykcie, a z ust wyrwało mu się sfrustrowane westchnienie.

„Może tym razem udało ci się poskromić Knighta, ale co z następnym razem? Obiecałeś, że nigdy nie dotkniesz innej kobiety, Sebastian. Chyba byłam naiwna, że ci uwierzyłam.” Zamilkłam na chwilę i ciężko wypuściłam powietrze, bo te słowa paliły mnie w gardle i na języku.

„Ona ma nad tobą większą kontrolę niż ja. Nie chcę się już łudzić.” Kącik moich ust uniósł się w gorzkim uśmiechu. Seb nic nie powiedział; tylko odwrócił wzrok, bo wiedział, że mówię prawdę.

Odwróciłam się powoli i wróciłam do pokoju.

Jak mam o wszystkim zapomnieć i odpuścić? Los nie dał mi nawet chwili, żebym przygotowała sobie głowę. Muszę zacząć przygotowywać się teraz, bo inaczej mnie to zniszczy, kiedy przyjdzie czas.

„Proszę… Hazel, nie rób mi tego. Tak strasznie cię kocham.” Dopadł mnie, ledwie się odwróciłam i zaczęłam od niego odchodzić. Objął mnie swoimi silnymi ramionami w pasie, ściskając moją drobną talię tak mocno, jakby bał się, że rozpłynę się w powietrzu.

„Proszę, nie odchodź, bo nie wiem, co mam bez ciebie zrobić. Przepraszam za to, co stało się na ceremonii.” Przycisnął usta do mojego ramienia.

„Nie chciałem iść do niej. Chciałem dalej tańczyć z tobą na parkiecie. Ale… ten zapach był zbyt silny. Przepraszam, że nie byłem dość silny, żeby z tym wygrać. Obiecuję, że następnym razem postawię na swoim. Zawalczyę o nas.”

Jego uścisk jeszcze się wzmocnił. Wtulił twarz w moją szyję i wciągnął mój zapach głęboko do płuc, jakby próbował sobie przypomnieć, jak pachnę.

„Proszę…” Błagał, a ja słyszałam w jego głosie żal, ból, strach i niepokój. Ciepły oddech muskał mi kark, a ja walczyłam z odruchem, żeby przechylić głowę na bok i dać mu pełny dostęp.

To przypomniało mi tyle razy, kiedy robił dokładnie to samo. Przychodził do kuchni, kiedy krzątałam się przy gotowaniu, i obejmował mnie od tyłu tak mocno, że aż miękłam w środku.

Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki oddech. Chciałam, żeby wszystkie nasze dobre wspomnienia zasnuły mi myśli. Jednak zamiast tego to, co wydarzyło się na corocznej ceremonii, znów wdarło się do głowy i przykryło wszystko inne.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?