Rozdział 97 Walka o wolność!

~Luciano~

Byłem akurat po uszy w przekopywaniu się przez raporty z królestwa, kiedy drzwi do mojego gabinetu cicho kliknęły i ktoś wszedł do środka.

— Nie teraz, Mark! — rzuciłem lodowatym tonem.

— Spokojnie, stary, przychodzę w pokoju. — Podniosłem głowę i zobaczyłem, że to mój Beta. Byłem pew...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie