rozdział 107

Emma's POV:

Drzwi zamknęły się za Danielem, a ja pozostałam nieruchoma na kanapie, palce wciąż przyciśnięte do stosu dokumentów badawczych, gdzie jeszcze przed chwilą była jego ręka.

Co się właśnie stało?

Policzek mrowił tam, gdzie jego palce musnęły moje włosy. Ten prosty gest – tak swobodny, tak...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie