
Zakazane Pulsowanie
Riley · Zakończone · 176.4k słów
Wstęp
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Rozdział 1
Emma's punkt widzenia:
"Pamiętaj, aby zawsze zachować elegancję, Emma. Postawa prosta, ruchy przemyślane."
Moja matka, Victoria, krążyła wokół mnie jak konsultantka mody przygotowująca swoją klientkę na wybieg.
Stałam przed lustrem w mojej sypialni, obsesyjnie wygładzając błękitną, jedwabną sukienkę, którą kupiłam specjalnie na dzisiejszy wieczór.
Dziś wieczorem miał być mój pierwszy formalny event z rodziną Prescottów - ich coroczna gala charytatywna.
Zbliżająca się maturą zarówno dla Nicholasa Prescotta, jak i dla mnie, nasze rodziny zaczęły naciskać na plany małżeńskie.
Moja matka poprawiła naszyjnik z pereł na mojej szyi - jeden z nielicznych ładnych prezentów, które otrzymała od czasu poślubienia Roberta Williamsa, rzadki luksus w jej inaczej praktycznym drugim małżeństwie.
"To może być punkt zwrotny dla naszej rodziny, Emma. Prescottowie dotrzymali umowy między naszymi rodzinami, mimo że..."
Urwała, nie chcąc bezpośrednio odnosić się do naszego finansowego upadku po śmierci dziadka.
Zanim się urodziłam, mój dziadek - potężny Richard Johnson - i David Prescott nawiązali przyjaźń, która przerastała biznes.
Historia mówi, że gdy moja matka była w siódmym miesiącu ciąży ze mną, aby zapewnić, że głęboka przyjaźń między naszymi rodzinami będzie trwała przez pokolenia, złożyli uroczystą obietnicę: ja - wciąż schowana w łonie matki - pewnego dnia poślubię syna Prescotta.
Gdy dziadek nagle zmarł, a nasza rodzinna fortuna upadła z powodu złego zarządzania i rosnących długów, wszyscy spodziewali się, że Prescottowie elegancko wycofają się z umowy. Nie zrobili tego.
Ktoś szeptał, jakie mam szczęście, że udało mi się "zabezpieczyć przyszłość" mimo problemów naszej rodziny. Nawet moja przyjaciółka Olivia żartowała, że wygrałam "bostońską loterię Brahminów".
Wszyscy widzieli bajkę - dziewczyna z klasy średniej wciągnięta do wyższych sfer, współczesna historia Kopciuszka.
Ale za starannie przefiltrowanymi postami na Instagramie i grzecznymi uśmiechami na wydarzeniach, coraz bardziej czułam się jak aktorka grająca rolę w cudzej produkcji.
"Nicholas będzie tu za chwilę," powiedziała moja matka, nerwowo zerkając na zegarek. "Pamiętaj, Prescottowie cenią punktualność."
Jakby przywołany jej słowami, zadzwonił dzwonek do drzwi. Chwyciłam kopertówkę i rzuciłam ostatnie spojrzenie w lustro.
Zanim zdążyłam dojść do drzwi, matka złapała mnie za ramię, przyciągając blisko. Jej głos zniżył się do pilnego szeptu przy moim uchu.
"Pamiętaj, kim jesteś dzisiaj wieczorem, Emma. To nie tylko kolacja - to przesłuchanie na twoją przyszłość. Uśmiechaj się, oczaruj Davida seniora i spróbuj bardziej zaangażować się w rozmowę z rodziną Nicholasa. Ostatnim razem ledwo powiedziałaś trzy zdania przez cały wieczór. Niedługo oboje kończycie szkołę - czas pomyśleć o następnych krokach."
Wymusiłam uśmiech, a węzeł w moim żołądku się zacisnął.
Następne kroki. Zawsze następne kroki.
Dzwonek do drzwi zadzwonił ponownie, wywołując we mnie dreszcz.
Pośpieszyłam przez skromny przedpokój, stukając obcasami o drewnianą podłogę, wygładzając sukienkę jedną ręką i sięgając po klamkę drugą.
Nicholas stał w drzwiach w idealnie skrojonym garniturze, z wyrazem ledwie skrywanej niecierpliwości na przystojnej twarzy.
Klucze do jego Porsche zwisały niedbale z jego palców, podczas gdy wymieniał krótkie uprzejmości z moją matką, ledwo na mnie patrząc, zanim ponaglił: "Powinniśmy już iść. Zaraz się spóźnimy."
W ciągu kilku chwil schodziliśmy po schodach naszego skromnego domu w kierunku jego lśniącego czarnego Porsche.
W Porsche Nicholasa, chłodne skórzane siedzenia dotykały moich nagich nóg, a między nami zapadała niezręczna cisza.
"Ładnie wyglądasz," powiedział w końcu, nie odrywając wzroku od drogi.
"Dzięki. Ty też." Cisza rozciągała się między nami, przerywana jedynie mruczeniem luksusowego silnika.
Kiedy znów się odezwał, byliśmy już na moście w kierunku Beacon Hill.
"Słuchaj, Emma, co do dzisiejszego wieczoru..." Zmienił chwyt na kierownicy, oczy wciąż skierowane na drogę. "Wiem, że moja rodzina może być... intensywna w tych sprawach. Małżeństwo, terminy, to wszystko."
Odwróciłam się w jego stronę, czekając.
"Chodzi mi o to, że jeśli zaczną zadawać pytania - o nas, o przyszłość - może moglibyśmy mówić ogólnikowo?" Jego ton był swobodny, ale wyczułam w nim napięcie. "Nie jestem jeszcze gotowy na rozmowę o małżeństwie. Szkoła biznesu, staż w Londynie latem... jest jeszcze tyle rzeczy, które muszę najpierw uporządkować."
"Rozumiem," powiedziałam ostrożnie, słowa wydawały się cięższe, niż powinny.
Bycie między wahaniem Nicholasa a oczekiwaniami naszej rodziny nie było pozycją, o którą prosiłam, ale tak się stało. "Nie próbuję cię do niczego zmuszać."
"Wiem, że nie." Spojrzał na mnie krótko, zanim znów skupił się na drodze.
"Ale mój dziadek widzi to inaczej. Kiedy coś sobie ubzdura, zwłaszcza jeśli chodzi o dziedzictwo rodziny i kontynuowanie linii Prescottów..." Urwał z lekkim potrząśnięciem głową. "Słuchaj, po prostu potrzebuję, żebyśmy byli na tej samej stronie dzisiejszego wieczoru. Możesz to dla mnie zrobić?"
Kiwnęłam głową i odwróciłam się, by patrzeć na mijające światła miasta, walcząc z dobrze znanym uczuciem pustki.
Nicholas westchnął, jego ramiona widocznie się rozluźniły. "Dzięki za zrozumienie."
Dwadzieścia minut później dotarliśmy na Galę Fundacji Prescottów.
Historyczny hotel w Bostonie błyszczał żyrandolami i starymi pieniędzmi, portierzy w eleganckich mundurach wprowadzali gości do środka. Nicholas oddał kluczyki parkingowemu, a potem lekko położył rękę na moich plecach - pierwszy raz, gdy mnie dotknął tego wieczoru.
Podeszliśmy do jego rodziny.
David Prescott Sr., patriarcha rodziny, spojrzał na mnie łagodnym wzrokiem.
"Emma, jak zawsze wyglądasz pięknie," powiedział, całując mnie w policzek z wyćwiczoną precyzją. "Twoja obrona dyplomu zbliża się wielkimi krokami, prawda? Jakie masz plany na potem?"
Zanim zdążyłam rozwinąć mój niedawny plan, telefon Nicholasa zaczął wibrować w jego kieszeni. I znowu. I znowu.
Jego uśmiech nie zbladł, mimo że utrzymywał rozmowę, ale jego palce drżały za każdym razem.
Po piętnastu minutach powierzchownej rozmowy z różnymi krewnymi Prescottów, Nicholas sprawdził telefon i pochylił się blisko mojego ucha.
"Muszę wyjść na chwilę - jakieś sprawy z kilkoma kolegami," mruknął, już szukając wzrokiem wyjścia. "Dasz sobie radę sama, prawda?"
Kiwnęłam odruchowo głową, uśmiechając się sztucznie.
Jakie miałam wyjście? Nie można powstrzymać kogoś, kto już jest w połowie drogi do wyjścia. Patrzyłam, jak jego sylwetka znika w tłumie z wprawą, zostawiając mnie samą w pokoju pełnym bostońskiej elity.
Biorąc głęboki oddech, postanowiłam, że jeśli jestem skazana na samotność tutaj, mogę równie dobrze skorzystać z oferowanej gościnności.
Ale gdy się odwróciłam, zderzyłam się z solidną ścianą ciemnego garnituru i subtelnych perfum.
Moje przeprosiny zamarły na ustach, gdy cofnęłam się, tylko po to, by zostać ustabilizowaną delikatną ręką na łokciu.
"Ostrożnie," odezwał się ciepły, łagodny głos z góry.
Ostatnie Rozdziały
#183 rozdział 183
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#182 rozdział 182
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#181 rozdział 181
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#180 rozdział 180
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#179 rozdział 179
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#178 rozdział 178
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#177 rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#176 rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#175 rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026#174 rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 5/7/2026
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.












