rozdział 117

Emma's POV:

Marc skierował nas w stronę trzech eleganckich czarnych mercedesów, których silniki mruczały cicho w zimnym paryskim powietrzu.

"Dobrze, wszyscy!" Marc klasnął w dłonie, a jego oddech formował małe chmurki w grudniowym chłodzie.

"Zespół medyczny do pierwszego vana, grupa medialna do drug...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie