rozdział 134

Daniel's POV:

Ogród był pokryty śniegiem głębiej, niż się spodziewałem.

Nasze kroki głośno skrzypiały w ciszy, zakłócając nieskazitelną białą powłokę na bukszpanowych żywopłotach i kamiennych ławkach. Fontanna stała na środku małego placu, lód pokrywał jej powierzchnię srebrno-niebieskim połyskie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie