rozdział 19

Perspektywa Emmy:

W moim śnie.

Mam znowu szesnaście lat, stoję na deszczu przed domem rodziny Williams—nowym domem mojej matki, ale nigdy do końca moim.

Obok mnie leży walizka, która z każdą minutą staje się coraz cięższa, albo może to tylko moje serce.

Jest przerwa na Święto Dziękczynienia.

Szkoła ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie