Rozdział 134

Catherine szybkim krokiem wyszła z sali balowej, od razu kierując się do ogrodu z fontanną na zewnątrz.

Philip dogonił ją w kilku susach, wyciągnął długie ramię i złapał ją za rękę.

– Catherine!

Nie obchodziło go, że go okłamała. Ale teraz? Jak ona śmie zostawić go samego?

Gdy Philip ją zatrzyma...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie