
Zakazany Seks: Kochanek Zemsty Prezesa
Luna Hart · Zakończone · 323.3k słów
Wstęp
Zemsta stała się moim jedynym powodem do życia, a Filip Foster – potężny człowiek stojący za imperium Brightonfield – stał się moim celem. Zimny, enigmatyczny i nieosiągalny, był idealnym pionkiem w moim planie. Nigdy jednak nie przewidziałam, że zostanę uwikłana w jego czułość i dominującą zaborczość. Czy ten zakazany romans ma na celu podsycić moją zemstę, czy stanie się pułapką, z której nie będę mogła się uwolnić?
Rozdział 1
„Mam dziewczynę” – ostrzegł lodowato niedostępny miliarder, jego głos był twardy jak lód.
„Tylko dziewczynę, nie żonę” – wyszeptała Catherine, pochylając się tak blisko, że jej kształty musnęły jego ramię. – „Poza tym nie chcę twojego serca. Chcę tylko twojego ciała... wujku.”
Trzy godziny wcześniej Catherine Levin wkroczyła do salonu VIP na lotnisku w Brightonfield, jakby to ona była jego właścicielką.
Miała na sobie nienaganną, czerwoną suknię bez pleców, która opinała każdą jej krągłość. Jej szczupła talia kołysała się w hipnotycznym rytmie. W chwili, gdy przekroczyła próg, wszystkie spojrzenia w pomieszczeniu przykleiły się do niej.
Sprawiała wrażenie kompletnie obojętnej na rozpalone spojrzenia, udając, że rozmawia przez telefon. Gdy jednak zakończyła rozmowę, jej wzrok z chirurgiczną precyzją odnalazł właściwy cel.
Naprzeciwko, po drugiej stronie salonu, siedział mężczyzna o wysokiej, imponującej sylwetce i idealnie wyrzeźbionych rysach. Biła od niego wrodzona chłodna dostojność, ten rodzaj wyniosłej aury, która zawłaszcza całe otoczenie i sprawia, że trudno oderwać od niego wzrok.
Philip Foster. Miliarder, spadkobierca fortuny rodziny Fosterów, obecny prezes Nova Pharmaceuticals i – co najważniejsze – wujek jej chłopaka, Jamesa.
Czerwone usta Catherine wygięły się w złowieszczy, drapieżny uśmiech, gdy ruszyła prosto w jego stronę.
Jej nieskrywany, łowny wzrok jasno zdradzał jej intencje. Zanim jednak zdążyła do niego dojść, młody asystent zerwał się na równe nogi i zastąpił jej drogę.
– Przykro mi, proszę pani. Mój szef pracuje.
– Tak? – Catherine przymknęła powieki, grając niewinną sarenkę. Pochyliła się w stronę asystenta, jej ciepły oddech musnął jego policzek, a kwiatowe perfumy aż uderzyły do głowy. – Ale ja nie przyszłam tu do twojego szefa. Przyszłam do ciebie.
Młody asystent, zwykle świetny w zbywaniu nachalnych kobiet, aż poczerwieniał po uszy.
– Ja... ja pani nie znam.
Catherine zaśmiała się cicho. Smukłym palcem musnęła jego dłoń, jednym płynnym ruchem przejęła jego telefon i odblokowała go, przykładając jego kciuk do ekranu. Szybko dodała swój numer do kontaktów.
– Jak cię szef za to zwolni, zadzwoń do mnie. Wystawię ci świetne referencje – zamruczała, zadziornie zerkając przy tym na Philipa.
Ten drobny incydent w końcu zmusił Philipa, by uniósł wzrok. Przez ułamek sekundy na jego lodowatej twarzy przemknął cień zaskoczenia, ale błyskawicznie go ukrył i z chłodem odwrócił spojrzenie.
Catherine nie dała się zbić z tropu. Ominęła zdezorientowanego asystenta, pochyliła się nad Philipem – tak, by miał idealny widok na głęboki dekolt – i wsunęła wizytówkę do kieszeni jego marynarki.
– Masz ochotę się zapoznać? – zapytała słodkim, miodowym głosem.
– Nie jestem zainteresowany – odparł Philip bez chwili wahania.
– Spokojnie, mojego zainteresowania starczy za nas dwoje – zamruczała Catherine, nie odrywając od niego wzroku, emanowała zmysłowością każdym ruchem.
Siedząc chwilę później naprzeciwko niego w saloniku, Catherine wpatrywała się w jego ostry profil, a gardło nagle jej zaschło.
Wspomnienia rozszarpały jej myśli jak pazury. Siedem lat temu Philip był jej surowym, nieosiągalnym korepetytorem, takim „panem idealnym”, do którego nie dało się nawet zbliżyć. Wtedy była głupią siedemnastolatką z potężnym zauroczeniem. Gdy w końcu zebrała się na odwagę, żeby zapytać, jakie dziewczyny mu się podobają, spojrzał na nią z absolutną pogardą i powiedział: „Na pewno nie ktoś taki jak ty”.
Cóż, nie była już tą żałosną dziewczynką. Czas i czysta, uparta wola zamieniły ją w broń. Mężczyzna na jego poziomie, otoczony bez końca pięknościami, nawet nie rozpoznał dziewczyny, którą kiedyś odrzucił.
Gorzki, lodowaty uśmieszek przemknął po jej ustach. Wcale nie chciała znów się z nim przeciąć, ale za krew trzeba zapłacić krwią.
Charlotte Wilson ukradła rodzinny farmaceutyczny przepis, zorganizowała brutalne morderstwo jej ojca i doprowadziła do tego, że samochód matki wylądował w lodowatej rzece. Matka zginęła po to, żeby Catherine mogła żyć.
Pierwotnie planowała wykorzystać swojego chłopaka Jamesa — narzeczonego Charlotte — do zemsty. Ale James okazał się kompletnym tchórzem, jednym wielkim zerem. Żeby zmiażdżyć Charlotte i całą rodzinę Wilsonów, Catherine potrzebowała większego potwora.
Potrzebowała patriarchy rodu Fosterów. Potrzebowała Philipa.
Wyglądało na to, że los sprzyjał. Mieli wsiąść do tego samego samolotu.
W samolocie Philip siedział obok starszego pana. Catherine natychmiast przestawiła się na tryb „słodka niewiniątko” i podeszła do staruszka z szeroko otwartymi, niewinnie błyszczącymi oczami.
— Proszę pana, czy moglibyśmy się zamienić miejscami? — zapytała, idealnie drżącym głosem. — Pokłóciłam się strasznie z mężem i teraz mnie ignoruje. Chciałabym usiąść obok niego i się pogodzić.
Staruszek rzucił okiem na kamienną twarz Philipa i rozbawiony parsknął ze współczuciem.
— Ależ oczywiście, kochanieńka. — Poklepał Philipa po ramieniu, kiedy wstawał. — Młody człowieku, nie bądź taki uparty. Głupio byłoby stracić taką śliczną żonę!
Gdy Catherine wsunęła się na miejsce obok Philipa, na jej twarz wrócił triumfalny uśmiech.
Philip powoli odwrócił głowę, jego ciemne oczy zmrużyły się groźnie.
— Mówiłem ci, że nie jestem zainteresowany.
— A ja ci mówiłam, że moje zainteresowanie w zupełności wystarczy — odparła Catherine bez cienia przejęcia.
— Mam dziewczynę.
— Tylko dziewczynę, nie żonę — skontrowała gładko. Pochyliła się, a obcisła czerwona sukienka napięła się, gdy zmniejszała między nimi odległość. Jej ciepły oddech musnął jego szyję, w powietrzu zawisło niebezpieczne napięcie.
Jej wzrok zsunął się na jego usta, kiedy wyszeptała ostateczny cios:
— Poza tym, wcale nie chcę ci jej odbijać. W końcu… interesuje mnie tylko twoje ciało, wujaszku.
Ostatnie Rozdziały
#234 Rozdział 234
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#233 Rozdział 233
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#232 Rozdział 232
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#231 Rozdział 231
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#230 Rozdział 230
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#229 Rozdział 229
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#228 Rozdział 228
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#227 Rozdział 227
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#226 Rozdział 226
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#225 Rozdział 225
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...












