Rozdział 20

Oczy Catherine zapłonęły wściekłością.

– Usprawiedliwiasz obrzydliwe zagrywki Jamesa! To twoja robota!

Dzisiejszy bal charytatywny był królestwem Philipa, jego terenem. James nigdy nie odważyłby się jej odurzyć na imprezie Philipa bez jego milczącej zgody.

Philip bez trudu powstrzymał jej daremn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie