Rozdział 107

Perspektywa Kassaka

Obudziłem się nagle, z niemym krzykiem uwięzionym w gardle. W ustach czułem smak solanki i octu - fantomowe wrażenie sprzed trzydziestu lat, kiedy w wieku trzech lat zostałem wciśnięty do dębowej beczki po ogórkach. Moje malutkie płuca płonęły z braku tlenu, gdy przez drewniane ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie