Zakazany Znak Alfy

Zakazany Znak Alfy

Marianna · Zakończone · 201.9k słów

784
Gorące
36.1k
Wyświetlenia
912
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Piłeś," powiedziałam, ostrożnie cofając się o krok. "Napój z tojadu."
Oczy Ethana przesunęły się po mnie, i po raz pierwszy w ciągu naszych trzech lat razem, pojawił się w nich głód. "Pachniesz jak dzikie kwiaty," wymruczał, pochylając się bliżej. "Czy zawsze tak pięknie pachniałaś?"


Ethan nie mógł mnie rozpoznać - swojej prawdziwej partnerki.
Riley twierdziła, że jest jego prawdziwą partnerką, ale opuściła Amerykę Północną trzy lata temu. Gdy objął pozycję Alfy, potrzebował partnerki, aby umocnić swoje nowe panowanie, więc zwrócił się do mnie, wyrzutka wygnanego z mojego pierwotnego stada.
Pozostał w celibacie przez trzy lata, ale jeden kieliszek specjalnie zmieszanego wina z tojadu doprowadził do intymnego spotkania między nami.
Byłam przeszczęśliwa, gdy odkryłam, że jestem w ciąży, tylko po to, by w tym samym momencie otrzymać jego propozycję zakończenia naszej umowy.
"Riley wróciła," powiedział bez ogródek. "Czas zakończyć tę farsę."

18+ Treści dla dorosłych

Rozdział 1

Freya's POV

Moje uszy drgnęły na dźwięk nadjeżdżającego samochodu. Nie byle jakiego samochodu—charakterystyczne mruczenie Aston Martina Ethana. Przeszyła mnie panika. Nie powinien wracać przez kilka godzin.

Cholera. Zerwałam się z łóżka Ethana, gorączkowo wygładzając pościel—nie powinnam tu być. Przez trzy lata nasz związek istniał tylko na papierze: partnerka Alfy tylko z nazwy, nigdy nie posiadająca jego ciała.

Ten tajny rytuał—wkradanie się do jego pokoju, gdy tylko opuszczał dom—był moim jedynym smakiem intymności przez te trzy lata jako partnerzy. Z Ethanem na spotkaniu na swoim terytorium z Redclaw Pack, powinnam mieć mnóstwo czasu na oddawanie się temu żałosnemu nawykowi, zanim wrócę do mojego zimnego, pustego pokoju po drugiej stronie korytarza.

Dlaczego wrócił wcześniej?

Serce waliło mi w piersi, gdy usłyszałam, jak drzwi wejściowe otwierają się, a potem zamykają. Ciężkie kroki w holu. Nierówne kroki.

Zamarłam, nasłuchując. Coś było nie tak. Zwykle pełne gracji, ciche ruchy Ethana zostały zastąpione niezdarnymi, chwiejnymi krokami. Usłyszałam trzask—coś przewróciło się w korytarzu—po czym nastąpiło ciche przekleństwo.

Nie było czasu na ucieczkę. Stałam na środku jego pokoju, złapana jak sarna w świetle reflektorów, gdy drzwi sypialni otworzyły się.

Ethan wypełnił framugę drzwi, jego szerokie ramiona prawie dotykały obu stron. Jego zazwyczaj perfekcyjnie ułożone ciemne włosy były potargane, krawat poluzowany, a górne guziki koszuli rozpięte. Ale to jego oczy sprawiły, że wstrzymałam oddech—srebrne plamki, które zwykle zdobiły jego zielone tęczówki, całkowicie je zdominowały, świecąc nienaturalnym światłem.

"Freya?" Jego głos był szorstki, głębszy niż zwykle.

"Ja—ja tylko..." Mój umysł gorączkowo szukał wiarygodnej wymówki, ale nic nie przychodziło.

Wszedł do pokoju, poruszając się z drapieżną gracją, która przeczyła jego wcześniejszej niezręczności. Coś było zdecydowanie nie tak. Teraz mogłam to wyczuć—pod jego naturalnym zapachem było coś ziołowego i obcego. Zmarszczyłam nos.

"Piłeś," powiedziałam, robiąc ostrożny krok do tyłu. "Napój z wilczej jagody."

Na jego twarzy rozlał się powolny uśmiech. "Tylko trochę. Spotkanie skończyło się wcześniej." Zbliżał się do mnie, a ja cofałam się, aż tył moich kolan uderzył o jego łóżko. "Jesteś w moim pokoju."

"Ja—ja tylko..." Przełknęłam ślinę, złapana na gorącym uczynku. Co mogłam powiedzieć? Że przychodzę tu, kiedy tylko go nie ma? Że potrzebuję jego zapachu wokół siebie, żeby czuć się cała? Że czasem udaję, że to ogromne łóżko jest nasze, nie tylko jego?

"Zmieniałam pościel," skłamałam, słowa brzmiały pusto nawet dla mnie samej. "Olivia poprosiła mnie o pomoc w niektórych obowiązkach dzisiaj."

Jego oczy lekko się zwęziły, srebrne plamki tańczyły w jego tęczówkach. Nawet pijany, prawdopodobnie wyczuwał moje kłamstwo.

"Już wychodziłam." Próbowałam go ominąć, ale poruszył się szybciej, chwytając mnie za nadgarstek.

"Dlaczego zawsze uciekasz przede mną, mały wilku?" Pytanie zaskoczyło mnie. Przez trzy lata prawie nie rozmawialiśmy poza tym, co było konieczne do utrzymania naszej fasady.

Ciepło jego skóry na mojej wysłało elektryczność w górę ramienia. Tak blisko, jego zapach przytłaczał mnie, sprawiał, że kręciło mi się w głowie. Moja wilczyca, Ember, drapała we mnie, desperacko chcąc być bliżej swojego partnera.

"Nie uciekam," skłamałam, mój głos był ledwo słyszalnym szeptem.

Oczy Ethana przesunęły się po mnie, a po raz pierwszy w ciągu naszych trzech lat razem, było w nich pragnienie. "Pachniesz jak dzikie kwiaty," mruknął, pochylając się bliżej. "Zawsze tak dobrze pachniałaś?"

Serce waliło mi w piersi. To nie było prawdziwe. To mówił wilcza jagoda - rzadkie zioło, które, odpowiednio przygotowane, mogło odurzyć nawet najsilniejszego wilkołaka. Obniżało zahamowania, wyostrzało zmysły.

"Powinieneś odpocząć," powiedziałam, próbując się odsunąć. "Wyśpij się."

Jego uchwyt się zacieśnił, nie boleśnie, ale wystarczająco, by mnie zatrzymać. "Zostań ze mną," powiedział, a jego głos zniżył się do warczenia, które wibrowało przez całe moje ciało.

Powinnam była powiedzieć nie. Powinnam była się odsunąć, przypomnieć mu o naszej umowie.

Jego usta pochwyciły moje w pocałunku, który przepalił mnie jak pożar. Odepchnęłam jego pierś, próbując się uwolnić. To nie był on - to była wilcza jagoda. Nie chciałby tego rano. Nie chciałby "mnie".

"Przestań," wysapałam, odwracając twarz. "To nie ty, Ethan. Nie chcesz tego."

Jego oczy patrzyły na mnie. "Chcę," warknął. "Potrzebuję cię. Teraz."

Pokręciłam głową, wciąż walcząc. "Będziesz tego żałować jutro."

Ale wewnątrz mnie, Ember wyła, drapała, desperacko pragnąc dotyku swojego partnera. "Nasz," nalegała. "On jest nasz. Weź to, co nasze."

Jego zapach otoczył mnie, odurzający jak każde warzenie wilczej jagody. "Proszę," wyszeptał przy moim gardle, a ja poczułam, jak moja kontrola się wymyka.

Ember wybuchła w mojej świadomości, jej potrzeba przytłaczająca moją powściągliwość. Moje oczy błysnęły złotem, gdy przejęła kontrolę, moje ręce już nie odpychały go, lecz przyciągały bliżej.

Jego usta zderzyły się z moimi, całując mnie mocno, jak ogień palący mnie od środka. Trzy lata pragnienia go, patrzenia na mojego partnera z daleka, wybuchły w szalone, głodne potrzeby.

Upadliśmy na jego łóżko, nogi i ramiona pomieszane. Jego ciało przycisnęło mnie do materaca, ciężkie i gorące. Mała część mnie krzyczała, że to było złe - był pijany wilczą jagodą, a jutro tego znienawidzi. Ale moja wilczyca nie dbała. Czekała zbyt długo, by poczuć swojego partnera.

Jego ręce były dzikie, rozrywając moje ubrania. Moja koszula rozerwała się, guziki odleciały, a ja szarpałam jego koszulę, rozrywając ją, by poczuć jego twardą pierś. Powinnam przestać. Powinnam przestać. Ale gdy jego nagie ciało dotknęło mojego, gorące i szorstkie, nie mogłam już myśleć.

"Mój," warknął przy mojej szyi, jego głos gruby i zamglony. Wiedziałam, że to nie on naprawdę mówi, ale tej nocy chciałam w to wierzyć. Tylko tej nocy.

Jego ręce chwyciły moje biodra mocno, palce wbijając się w skórę z siłą, która zostawiła siniaki. W jego dotyku nie było delikatności, gdy brutalnie rozsuwał moje nogi, jego ruchy były nagłe i wymagające.

Zachłysnęłam się, gdy jego palce nagle we mnie wniknęły, inwazja była ostra i niespodziewana. Nie był ostrożny, nie był delikatny - wilcza jagoda zniosła wszelkie zahamowania, które mógł mieć.

"Ethan, czekaj—" błagałam, ale on nie słuchał.

Jego palce poruszały się w i na zewnątrz gwałtownie, rozciągając mnie z bolesną skutecznością, podczas gdy jego usta pochwyciły moje w pocałunku, który kradł mi oddech. Czułam go, twardego i gotowego przy moim udzie, jego erekcja gorąca i zastraszająca przez cienką tkaninę, która nas dzieliła.

Gdy jego palce się wycofały, lśniące wilgocią, którą wydobył z mojego ciała, warknął przy moim gardle.

"Wystarczająco mokra," mruknął, jego głos gruby od pierwotnej potrzeby.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.8k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.9k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.