Rozdział 119

Perspektywa Freyi

Moje serce stanęło, gdy usłyszałam rozkaz Ethana.

"Nie mów nikomu, co się dzisiaj stało, zwłaszcza nie Freyi. To rozkaz Alfy."

Stałam nieruchomo w drzwiach, przyglądając się zakrwawionej podłodze, rannego wilka, którego wyprowadzano, i sztywnej postawie Ethana. Metaliczny zapach...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie