Rozdział 133

Perspektywa Ethana

"Zmarło?" Słowo zawisło w powietrzu między nami. Mój umysł odmawiał jego przetworzenia, jakby próbował chwycić wodę otwartymi palcami.

"Nasze dziecko... zmarło?" Powtórzyłem, słowa obce i nieprawidłowe w moich ustach.

Czas zdawał się zamierać. Pokój ze swoimi sterylnymi ścianam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie