Rozdział 137

Punkt widzenia Lyry

Znajomy zapach jego—dymu i surowej mocy—wypełnił moje nozdrza, sprawiając, że moja wilczyca poruszyła się głodnie, mimo moich sprzecznych uczuć.

„Pokaż mi, jak bardzo jesteś wdzięczna,” rozkazał, popychając mnie na kolana. Jego głos był pełen pożądania, co sprawiło, że mój żołą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie