Rozdział 179

POV Freyi

Theo zaczął kwilić z powodu zamieszania, jego małe nóżki kopały pod kocem. Lyra natychmiast się odwróciła, płynnie podnosząc go na ręce i delikatnie klepiąc po plecach. "Ciii, maleńki, wszystko w porządku," uspokajała.

Patrzyłam na tę scenę, czując, jak moje serce ściska niewidzialna ręk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie