Rozdział 35

Wren

Serce podchodzi mi do gardła, krew dudni w całym ciele. Nie umiem myśleć, nie umiem mówić. Skóra mnie pali, jakby każdy nerw był podłączony do prądu.

Poprawiam się na poduszkach i patrzę, jak Ezra powoli, jak drapieżnik, idzie w moją stronę. Dresy ma zsunięte nisko na biodra, odsłaniające...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie