
Zakochać się w motocykliście: Dziewczyna wiceprezesa
Lily S.W · Zakończone · 210.4k słów
Wstęp
Jego oczy ciemnieją, uciekają na moje usta.
– To jest popieprzone. Twój brat poderżnąłby mi gardło tylko za to, że stoję tak blisko. Ale powiedz mi, ptaszyno – jego oddech muska moją skórę – trzęsiesz się, bo mnie nienawidzisz… czy dlatego, że pragnęłaś tego tak samo mocno jak ja?
Wren była pewna, że zakopała chaos Nowego Orleanu na zawsze – kluby, lojalności wyżarte krwią, facetów, którzy żyli i ginęli w swoich skórzanych barwach.
Seattle dało jej wszystko, o czym kiedykolwiek marzyła: wolność, miłość, przyszłość.
Jednak jedna zdrada wszystko rozsypuje.
Ściągnięta do domu przez tragedię, Wren trafia pod czujne oko Ezry Jaxa – wiceprezesa Raven Reapers MC i najlepszego kumpla jej brata. Jest wkurzający, niebezpieczny i zdecydowanie zbyt kuszący jak na faceta, którego nie powinna nawet tknąć.
Im mocniej Wren zostaje wciągnięta z powrotem w jego świat, tym wyraźniej widzi, że nic w jej przeszłości – ani w samym Ezrze – nie jest takie, jak sobie wmawiała.
W chaosie gangowych wojen, narastających długów i starych zdrad on staje się jedyną stałą. Im mocniej Wren z nim walczy, tym bardziej w niego wpada. A im mocniej on ją odpycha, tym bardziej śmiertelne staje się jego przyciąganie.
Bo w tym świecie miłość nie jest słodka.
Jest brutalna. Krwawa.
I prędzej czy później złamie ich oboje.
Kiedy lojalność znaczy wszystko, a miłość może kosztować życie, czy Wren zaryzykuje serce dla jedynego mężczyzny, którego nigdy nie miała pokochać?
Rozdział 1
Wren
– Gratulu— – mruczę, mrużąc oczy w ekran, bo podpis za nic nie chce się wyostrzyć.
Przekręcam telefon, mocno mrugam i próbuję jeszcze raz. Ekran sam się odświeża i żołądek robi mi salto na widok filmiku, który nagle wyskakuje.
Porzucam pisanie podpisu i odpalam wideo. Na portalach społecznościowych, jak byk, widzę mojego narzeczonego… przy ołtarzu z kimś, kto zdecydowanie nie jest… mną.
Zamykam oczy, licząc na to, że się mylę, że to tylko mój mózg znowu płata mi figle, jak to ma w zwyczaju. Kiedy je otwieram, filmik wciąż tam jest.
– C-co… – z ust nie wydobywa się żadne sensowne słowo. Zamęt, ból, wściekłość – wszystko uderza we mnie naraz. Po minucie już stoję na nogach.
To lepiej niech będzie próba generalna, Tristan. Lepiej, żeby to był żart.
Telefon zaczyna dzwonić, więc odbieram bez patrzenia na ekran, równocześnie przeciągając sukienkę przez głowę.
– Wren! – wita mnie głos mojej przyjaciółki, Judi. – Ty to widzisz, co ja widzę?
– Jeśli mówisz o Tristanie, to—
– Tak, mówię o Tristanie. Co tam się, do cholery, dzieje, Wren? Wy się rozstaliście?
Wsuwam się w wygodne buty. – Nie wiem, co się dzieje, ale zaraz się dowiem. Podyktuj mi adres, proszę.
Wyrecytowuje go, po czym dodaje: – Tylko nie zrób nic głupiego.
– Kiedy ja niby zrobiłam coś głupiego? – przewracam oczami, wychodzę z mieszkania, macham na taksówkę i wsiadam.
– No, hmm – mruczy, po czym na linii zapada na moment cisza. – Masz rację. Zazwyczaj masz łeb na karku. Mam z tobą przyjechać?
Kręcę głową, po chwili przypominając sobie, że przecież mnie nie widzi. – Nie, dzięki, Judi. Po prostu zorientuję się, o co chodzi, i zadzwonię później.
– Dobrze – wzdycha. – Przykro mi, Wren.
Gardło mi się zaciska, oczy zachodzą łzami. Rozłączam się i gapię się w drogę za oknem, usilnie wmawiając sobie, że to jedno wielkie nieporozumienie.
Pierścionek na moim palcu łapie światło, a jego ciężar osiada mi w głowie. Kocham Tristana. Kochamy się. Oświadczył mi się w zeszłym miesiącu. Mieliśmy zacząć planować ślub.
Znowu odpalam filmik na telefonie, ceremonia wciąż trwa. I jest piękna, prawie jak mój wymarzony ślub. Twarz kobiety nadal kryje się pod welonem, ale Tristan… On stoi wyprostowany, uśmiechnięty, taki z siebie dumny, kiedy składają przysięgi.
– …panie Fuller, czy bierze pan pannę…
– Proszę pani – przerywa kierowca. – Dojechaliśmy.
– D-dziękuję – wyjąkuję, wciskając mu kilka banknotów, i w podskokach wpadam do hotelu.
Recepcjonistka obrzuca mnie wzrokiem od stóp do głów, oceniająco. Jestem pewna, że moja prosta sukienka i sandały nie wpisują się w jej wyobrażenie o odpowiednim stroju.
– W czym mogę pomóc? – cedzi z przekąsem, wykrzywiając usta z niechęcią.
Ignoruję jej oceniające spojrzenie i odpowiadam: – Jestem na ślub. Tristana Fullera i…
– Imię i nazwisko, proszę?
– Wren – odchrząkuję. – Wren Carlisle.
Palce wystukują nerwowy rytm na ladzie, szczęka mi się napina przy dźwięku gorączkowego stukotu klawiatury.
Po czymś, co wydaje się całą wiecznością, unosi wzrok. – Nie ma pani na liście gości.
Mrugam.
A potem wybucham śmiechem. To się ze mnie samo wylewa, nie do opanowania. Prawdziwy, głęboki śmiech z przepony, aż muszę się zgiąć wpół.
Nie ma mnie na liście gości na ślub mojego narzeczonego.
– Dobra – kiwam głową, pociągam nosem i ocieram wyimaginowaną łzę. – Gdzie odbywa się ten ślub?
Recepcjonistka gapi się na mnie, jakbym postradała zmysły. I może faktycznie.
– Yyy, no… to jest w ogrodzie. Tam, proszę iść. – Wskazuje ręką.
– Dzięki. – Ruszam w tamtą stronę.
Wybiega zza lady w moją stronę.
– Proszę pani, nie możemy pani tam wpuścić…
Odwracam się tak gwałtownie, że aż się cofa, oczy ma jak spodki.
– Mój narzeczony… – unoszę dłoń z pierścionkiem – właśnie żeni się z kimś innym. Należy mi się rozmowa z nim.
Po raz pierwszy jej spojrzenie łagodnieje.
– Bardzo mi przykro. Ale nie wolno pani…
– Proszę, nie zatrzymuj mnie – błagam. – Chcę tylko z nim porozmawiać, nic więcej.
Rozgląda się po pustym holu, po czym ciężko wzdycha.
– Ma pani dziesięć minut. Jak pani do tego czasu nie wyjdzie, dzwonię po ochronę.
– Spoko.
Jej wzrok aż mnie przeszywa.
– Nie mogę stracić pracy, proszę pani – syczy przez zaciśnięte zęby.
– Nie straci jej pani. Dziękuję… – zerkam na jej identyfikator.
– Stephanie.
– Dziesięć minut.
Zaczynam biec w kierunku, który wskazała. Nikt mnie nie zatrzymuje, nikt o nic nie pyta, aż do chwili, gdy z hukiem wpadam przez podwójne drzwi.
W głowie odzywa się ostrzeżenie Judi, ale je ignoruję. Może faktycznie zrobię coś głupiego. Muszę po prostu wiedzieć.
– Tristan! – wrzeszczę, idąc jak burza w dół alejki przystrojonej kwiatami. Wszystkie spojrzenia kierują się na mnie, w powietrzu rozlega się zbiorowe westchnienie i poszepty.
Tristan i jego panna młoda – kobieta, której w ogóle nie kojarzę – stoją za ogromnym tortem, gotowi go kroić.
Jego oczy rozszerzają się, gdy mnie widzi, ale szybko odzyskuje spokój.
– Wren – mówi sucho, kiedy podchodzę bliżej. – Co ty tu robisz?
– Kochanie, kto to jest? – pyta jego panna młoda.
– To ja powinnam o to zapytać – rzucam do niej, a potem znowu patrzę na Tristana. – Co tu się dzieje?
– Żenię się – wzrusza ramionami, jakby mówił o czymś oczywistym jak to, że dziś jest wtorek. No, niby jest.
Przełykam ślinę.
– Tak, widzę. A-ale jesteśmy zaręczeni… To ja miałam tu stać.
– Zaręczeni? – panna młoda aż łapie się za oddech.
Pochyla się do niej.
– To ta, o której ci mówiłem, skarbie. Daj mi to wyjaśnić, idź usiądź.
I ona go słucha. Jakby to wszystko miało sens. Co on jej naopowiadał? Kim ja jestem w jego wersji tej historii?
– Tristan – mówię, a serce pęka mi na pół, głos łamie się razem z nim. Mrugam szybko, żeby powstrzymać łzy.
– Zmieniłem zdanie, Wren – przewraca oczami. – Nie powinnaś tu być.
Ta jego obojętność doprowadza mnie do szału. Nawet odrobiny żalu, nic.
– W momencie, kiedy postanowiłeś zrobić z tego przedstawienie, praktycznie mnie zaprosiłeś – cedzę, po czym wzdycham. – Kochanie, no weź, zrobiłam coś?
– Nie.
– Dobra, to może chociaż porozmawiajmy? Nie rozumiem, Tristan – wyciągam do niego rękę. – Pomóż mi…
Chwyta moją dłoń, zanim dotknie jego twarzy, palce zaciskają się mocno na moim nadgarstku.
– Nie dotykaj mnie. Jedź do domu, Wren.
– Boli mnie – szepczę.
Jego twarz tężeje, marszczy się w gniewnym grymasie.
– Psujesz mi ślub.
– Ja psuję ci ślub? – wyrywam rękę z jego uścisku, patrząc na niego z wściekłością. – Ty rujnujesz mi życie! Moje plany!
– Wyjdź, Wren!
Gniew rozlewa mi się po żyłach, aż kipi w piersi.
– Nie masz nawet przyzwoitości, żeby ze mną zerwać? Oświadczyłeś mi się w zeszłym miesiącu! – krzyczę.
Tłum aż syczy z wrażenia.
– Już mnie nie interesujesz! – wrzeszczy z powrotem. – Nie umiesz czytać między wierszami? Ten ślub to wielka podpowiedź, Wren.
– No pięknie – prychnę. – Jesteś naprawdę skończonym gnojkiem.
Jego ręka wylatuje w powietrze i z hukiem ląduje na moim policzku. Mocno.
Ostatnie Rozdziały
#156 Rozdział 156
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#155 Rozdział 155
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#154 Rozdział 154
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#153 Rozdział 153
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#152 Rozdział 152
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#151 Rozdział 151
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#150 Rozdział 150
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#149 Rozdział 149
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#148 Rozdział 148
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#147 Rozdział 147
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026
Może Ci się spodobać 😍
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.












