Rozdział 51

Wren

Quincy podnosi do góry dwa prawie identyczne pajacyki w różnych kolorach.

– Co sądzisz?

– Hm. – mrużę oczy. – Zdecydowanie fioletowy.

– Nie lubisz różowego? – wydyma usta, unosząc brwi.

– Lubię… wiesz co? Weźmy oba.

Jej głowa podskakuje w podekscytowanym skinieniu i oba lądują ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie